Niepokojące informacje w sprawie bydła w Polsce. Mocny cios ze strony Chin

W Polsce wystąpiło już drugie ognisko choroby niebieskiego języka u bydła. Tymczasem mocny cios zadały Chiny, które zakazały importu przeżuwaczy i produktów pochodzenia odzwierzęcego z naszego kraju.
Krowy w oborze - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Choroba niebieskiego języka: Drugie ognisko choroby niebieskiego języka (BT) pojawiło się w gospodarstwie zajmującym się hodowlą bydła w województwie zachodniopomorskim, a dokładnie w powiecie pyrzyckim, serotyp 3 (BTV-3) - podał Główny Lekarz Weterynarii. W związku z tym Chiny podjęły wobec Polski radykalną decyzję. 

Chiny zakazują importu: Chiny zakazały bezpośredniego i pośredniego importu przeżuwaczy i produktów pokrewnych z Polski - poinformowały chińskie służby celne. Zakaz ma związek ze zgłoszeniem do Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (WOAH) informacji wystąpieniu ognisk choroby niebieskiego języka w naszym kraju. Podobne restrykcje ze strony Chin dotyczą też Chorwacji, gdzie również wykryto chorobę niebieskiego języka u bydła - podaje Reuters. 

Zobacz wideo Czy Polacy popierają odstrzał dzików?

Pierwsze ognisko choroby niebieskiego języka: Ognisko BT zostało stwierdzone po raz pierwszy 22 listopada w gospodarstwie "utrzymującym bydło mięsne w powiecie wołowskim, województwo dolnośląskie" - podaje w komunikacie Główny Lekarz Weterynarii. "Podejrzenie choroby zostało postawione po uzyskaniu wyników badań laboratoryjnych" - czytamy. Po zbadaniu próbek stwierdzono "obecność wirusa BT serotypu 3 (BTV-3)" w próbkach pochodzących od 3 zwierząt. Dodano, że "zakażenie w stadzie przebiega bezobjawowo". 

Choroba niebieskiego języka groźna dla ludzi? Główny Lekarz Weterynarii podaje, że zgodnie z prawem unijnym choroba niebieskiego języka "należy do kategorii chorób C+D+E, co oznacza, że nie jest objęta obowiązkiem zwalczania". Nie stanowi zagrożenia dla ludzi. "Nie obowiązują żadne ograniczenia w odniesieniu do pochodzących od przeżuwaczy mięsa i produktów mięsnych, mleka, skór, wełny" - podają polskie służby weterynaryjne.

Zobacz również: Umowa UE-Mercosur wzbudza duży niepokój. Więcej czytaj w tekście pt. "Rolnicy i obrońcy zwierząt wyjątkowo po jednej stronie. Chodzi o słynną umowę z Mercosur". 

Źródła:Główny Inspektorat Weterynarii, Reuters

Więcej o: