Viktor Orban straszy UE: Zdaniem węgierskiego premiera jeśli Komisja Europejska nie przyzna jego państwu funduszy z Krajowego Planu Odbudowy, Węgry nie wezmą udziału w głosowaniu nad unijnym budżetem siedmioletnim. By mógł wejść on w życie, wszystkie kraje członkowie muszą jednogłośnie się za tym opowiedzieć. Orban podkreślił dodatkowo, że brak pieniędzy może sprawić "niedogodności" dla jego kraju.
Przekazano tylko część pieniędzy: Unia zdecydowała, że ze względu na korupcję oraz nieprzestrzeganie rządów prawa na Węgrzech kraj nie otrzyma 12 mld euro z KPO, 5,8 mld euro grantów oraz 4,6 mld euro kredytów. Na konto Budapesztu UE przelała jedynie 920 mln euro, które nie było niczym uwarunkowane.
Budapeszt opozycją dla Brukseli? Na antenie węgierskiego radia Orban miał również stwierdzić, że jest aktualnie "opozycją nowego rządu" UE. Podczas wizyty w Rzymie wraz z premierką Włoch Giorgią Meloni mieli uznać, że Komisja Europejska jest promigracyjna, progenderowa i prowojenna, dlatego też muszą się jej sprzeciwiać.
Więcej na temat sporu Viktora Orbana z UE pisaliśmy także w artykule: "Orban w europarlamencie: 'Europa została daleko w tyle'. Szefowa KE ostro krytykuje".
Źródło: portfolio.hu