To koniec! Janusz Palikot stracił swój ostatni bastion. Sąd zdecydował

Janusz Palikot oskarżał wspólnika, że chce doprowadzić do tej sytuacji. Najważniejsza firma byłego posła kończy działalność. Decyzję podjął sąd. Co się stało?
Janusz Palikot
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Bankructwo firmy Palikota: Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia postanowieniem z 11 grudnia ogłosił upadłość Manufaktury Piwa Wódki i Wina, której prezesem jest Janusz Palikot. To głównie wokół tej spółki kręciły się w ostatnim czasie afery związane z byłym posłem. Wierzyciele w październiku 2023 roku zgodzili się na spłacenie zaległości w odroczonym terminie, aby uratować firmę przed bankructwem. Warunkiem było jednak regulowanie bieżących zobowiązań w terminie. Z tym były jednak problemy, dlatego też sąd oddalił wniosek o postępowanie układowe. Syndykiem została spółka KDR Doradztwo i Restrukturyzacje Sp. z o.o. 

Palikot oskarżał wspólnika: Janusz Palikot wiele miesięcy przed zatrzymaniem i osadzeniem go w areszcie zarzucał byłemu wspólnikowi, Markowi Maślance, że ten rzekomo chciał doprowadzić do upadłości Manufaktury Piwa Wódki i Wina oraz przejęcia grupy po niskiej kwocie. Palikot zarzucał mu rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, straszenie kontrahentów oraz pracowników, a także "nasyłanie na nich dziennikarzy". "Jeszcze raz podkreślam - moim celem jest wyprowadzenie firmy na prostą i zwrot środków do pracowników, inwestorów oraz wierzycieli. Tym się całkowicie różnię od Marka Maślanki. Złodziejstwu mówię nie" - pisał Palikot. 

Zobacz wideo Jak Śpiewak: wierzę, że Palikot usłyszy wyrok

Partner Palikota się wycofał: Maślanka w styczniu, jeszcze przed atakiem przypuszczonym na niego przez Palikota, informował, że nie zamierza się dalej angażować finansowo w projekt. Wyjaśnił, że mimo chęci uzdrowienia firmy w świetle nowych faktów wraz z doradcami jest zgodny, iż "osiągnięcie zakładanych efektów restrukturyzacji (...) jest niemożliwe". 

Kłopoty Janusza Palikota: Janusz Palikot został zatrzymany 3 października 2024 roku przez CBA. Prokuratura przedstawiła Januszowi Palikotowi osiem zarzutów - siedem z nich dotyczy podejrzenia przestępstwa oszustwa, a jeden przywłaszczenia. Palikot miał doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób na kwotę blisko 70 mln złotych.

Więcej na temat tego, jakim pracodawcą był Janusz Palikot, przeczytasz w artykule "Palikot nie płacił pensji. Ma długi u pracowników. 'Szastał kasą na lewo i prawo'"

Źródła: Money.pl, Gazeta.pl

Więcej o: