Palikot wydał oświadczenie. Zawiadamia prokuraturę i stawia mocne oskarżenia

Janusz Palikot ogłosił, że zawiadamia prokuraturę. Biznesmen w opublikowanym oświadczeniu postawił mocne oskarżenia wobec dwóch byłych wspólników.
Janusz Palikot
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

"W związku z próbą wyłudzenia przez Marka Maślankę i Adama Noconia, reprezentujących firmę Kraftowe Alkohole, różnych aktywów grupy Manufaktura i Alembik Polska zawiadamiamy w tej sprawie prokuraturę" - napisał we wtorek Janusz Palikot, który kieruje Manufakturą Piwa Wódki i Wina (MPWiW). Dodał, że Marek Maślanka deklarował zainwestowanie kwoty 11-13 mln zł w grupę MPWiW.

Zobacz wideo Jakub Wiech: Na rynkach energii widzimy stabilizację, jest lepiej niż w 2023

Janusz Palikot twierdzi, że były wspólnik chciał upadłości Manufakturę Piwa Wódki i Wina

"W związku z tym uzyskał status wierzyciela kluczowego dla postępowania układowego oraz szereg korzyści związanych z rozliczeniem wierzytelności wobec jego firmy. Została wynegocjowana umowa inwestycyjna, a także umowy wykonawcze do umowy głównej. Niestety ostatecznie Marek Maślanka i firma Kraftowe Alkohole nie podpisała tej umowy" - czytamy w oświadczeniu Palikowa.

W tej sytuacji uznajemy, że wszystkie korzyści wynikające ze statusu inwestora kluczowego dla postępowania układowego są nieobowiązujące. Wartość aktywów, których zwrotu oczekujemy to kwota ok. 11 mln złotych

- podkreślił biznesmen.

Janusz Palikot ocenił, że Marek Maślanka miał rzekomo chcieć doprowadzić do upadłości Manufakturę Piwa Wódki i Wina oraz przejęcia grupy po niskiej kwocie. "W tym celu jako członek rady nadzorczej razem z Adamem Noconiem rozpowszechnia nieprawdziwe informacje, strasząc naszych kontrahentów. Już sam fakt, że ktoś, będąc członkiem rady nadzorczej działa na szkodę spółki, w której radzie występuje, kwalifikuje skierowanie sprawy do prokuratury" - napisał były polityk.

Palikot wskazał, że Marek Maślanka złożył we wrześniu wniosek o ustąpienie z rady nadzorczej (Adam Nocoń zrobił to trzy dni temu), ale "zrobił to niepoprawnie, o czym byt informowany, nie naprawił błędu i sprawie nie można było nadać biegu". Następnie "po rozesłaniu tych szkalujących informacji obaj panowie skutecznie wystąpili z rady nadzorczej MPWiW".

Szczególnie żenujące i pokazujące kaliber tego człowieka są próby zastraszania pracowników na każdym szczeblu i nasyłanie dziennikarzy. Jeszcze raz podkreślam - moim celem jest wyprowadzenie firmy na prostą i zwrot środków do pracowników, inwestorów oraz wierzycieli. Tym się całkowicie różnię od Marka Maślanki. Złodziejstwu mówię nie

- podsumował Palikot.

W styczniu Marek Maślanka wydał krótkie oświadczenie. "W dniu 25 stycznia br. zaprzestaję dalszego angażowania się w Grupę Manufaktura Piwa Wódki i Wina Pana Janusza Palikota. Nie zamierzam angażować środków finansowych w projekty, co do których ujawniło się tak dużo wątpliwości. Decyzję podjąłem po konsultacjach z doradcami, którzy od dłuższego czasu wspierali mnie w próbie rozwiązania kryzysu zadłużenia w spółkach związanych z Panem Januszem Palikotem" - pisał w mediach społecznościowych.

"Jesteśmy zgodni, że osiągnięcie zakładanych efektów restrukturyzacji, w którą się zaangażowaliśmy - w świetle nowych faktów - jest niemożliwe, a cały proces nie zabezpiecza należycie interesów wierzycieli. W rozproszonej strukturze organizacyjnej biznesu prowadzonego przez Pana Janusza Palikota wiele informacji docierało do mnie z opóźnieniem. Miałem utrudniony dostęp do dokumentacji i rzetelnych informacji na temat kondycji spółek wchodzących w skład Grupy" - tłumaczył.

Problemy Janusza Palikota. Firmy mają zadłużenie

Wcześniej sąd pierwszej instancji odrzucił wniosek o układ z wierzycielami Manufaktury Piwa, Wódki i Wina. Naczelnik Małopolskiego Urzędu Skarbowego wnosił w listopadzie o niezatwierdzanie układu z wierzycielami. Przedstawione przez niego dokumenty wskazywały, że MPWiW zalegała z opłatami podatku VAT. Wniosek skarbówki wskazywał, że skoro firma nie jest w stanie opłacać podatków, nie będzie również zdolna do spłacania zobowiązań finansowych względem wierzycieli w ramach układu.

Manufaktura Piwa Wódki i Wina ma mieć ok. 237 mln zł długu. Janusz Palikot jest także zadłużony w swojej firmie Browar Tenczynek - musi oddać wierzycielom około 84,4 mln zł. Jak ustalił serwis money.pl, MPWiW zalega również z zapłatą ponad 400 tys. zł składek ubezpieczeniowych.

Więcej o: