Władimir Putin podsumowuje rok: Rosyjski dyktator mówił, że w 2024 r. wzrost gospodarczy może wynieść nawet 4 proc. Podkreślał, że w kraju panuje niskie bezrobocie (2,3 proc.), inflacja wynosi ok. 9,2-9,3 proc., a płace miały wzrosnąć o 9 proc. Putin komentował również wysokie stopy procentowe (21 proc.). Twierdził, że bank centralny może w przyszłym roku podjąć decyzję o lekkiej obniżce. Jednocześnie podkreślał, że sytuacja w rosyjskiej gospodarce "jest stabilna".
Drożyzna w Rosji: Władimir Putin został zapytany o wysokie ceny żywności, m.in. chleba, ryb, jaj, mleka i masła. Stwierdził, że spożycie niektórych produktów przekroczyło podaż, a Rosjanie jedzą znacznie więcej mięsa. W kwestii drogiego masła mówił, że jest świadomy rosnących cen tego produktu, a niewystarczająca produkcja mleka nie pozwala zaspokoić popytu.
Nadchodzi fala bankructw w Rosji? Eksperci z bliskiego władzom think tanku TsMAKP ostrzegali, że odsetek firm znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej wzrósł w 2024 r. z 12,3 do 37,2 proc. Podkreślali, że co czwarte przedsiębiorstwo nie jest w stanie obsługiwać swojego zadłużenia. Analitycy twierdzą, że w przyszłym roku liczba potencjalnych bankrutów wzrośnie do 12,2 proc., a szczyt bankructw może przypaść na drugi kwartał 2025 r.
Czytaj również: "Von der Leyen zapowiedziała uderzenie w gospodarkę Rosji. Pokazała dowody, że sankcje działają".
Źródło: Kremlin.ru