Legendarna marka ma wrócić: - Ursus odzyska moce produkcyjne i znów będzie wytwarzał ciągniki - obiecywał w rozmowie z PAP Oleg Krot, prezes firmy M.I. Crow, nowego właściciela przedsiębiorstwa. Przejęcie ma zostać sfinalizowane w I kwartale 2025 r. Wkrótce poznamy też plan rozwojowy Ursusa na najbliższe 5 lat.
Pomoże rynek na innym kontynencie? Ukrainiec jest przekonany, że to błędy zarządu, a nie czynniki rynkowe doprowadziły do upadku przedsiębiorstwa, dlatego będzie chciał odtworzyć kanały dystrybucyjne. Zapotrzebowanie na ciągniki widzi w m.in. krajach afrykańskich (np. Tanzanii, Kenii i Ugandzie), Ukrainie oraz innych krajach europejskich. Mówił, że "afrykańscy odbiorcy oczekują produktów konkurencyjnej i sprawdzonej jakości". I to ma im dać Ursus.
Duże wyzwania: - Musimy postawić wszystko z głowy na nogi, bowiem przejęliśmy firmę z niemal wygaszoną produkcją i praktycznie nieistniejącym systemem logistyki - podkreśla Oleg Kret. Wymienia, że Ursus musi m.in. zakończyć audyty, odnowić park maszynowy i zwiększyć zatrudnienie. W ostatnich latach z tysiąca pracowników zostało nieco ponad 100, z czego niespełna 90 w głównym zakładzie w Dobrym Mieście.
Ursus, firma z historią: To przedsiębiorstwo z sektora motoryzacyjnego. Przez lata był to czołowy producent ciągników i maszyn rolniczych. Firma powstała w 1893 roku w Warszawie W latach 1960-1990 marka Ursus stała się rozpoznawalna na całym świecie, a ciągniki z niedźwiedziem w herbie w niektórych regionach świata była bardzo popularne. Od 2018 roku trwała restrukturyzacja przedsiębiorstwa. Kluczowy był jednak rok 2021. Wtedy ze względu na problemy finansowe ogłoszono upadłość firmy. Kilka lat później za 74 mln zł kupił je ukraiński przedsiębiorca Oleg Krot, który wierzy, że firmę da się odbudować.
Przeczytaj też tekst Marii Mazurek: "O tym wszyscy będą mówić, ale jeszcze tego nie wiedzą. Nie tylko PKB i inflacja".
Źródła: wnp.pl, Next.gazeta.pl