Chiny z mocnym wzrostem: PKB Chin wzrósł w ostatnim kwartale 2024 r. aż o 5,4 proc. rok do roku. To mocno powyżej oczekiwań, które zakładały 5 proc. wzrostu i wyraźnie lepiej niż w trzecim kwartale (4,6 proc.). To oznacza, że w całym minionym roku chińska gospodarka według oficjalnych danych urosła o 5 proc. Cel władz w Pekinie ustanowiono ostrożnie na "około 5 procent" - i tak właśnie jest.
Przygotowanie do Trumpa: Gospodarkę pod koniec roku napędzał rosnący eksport. Firmy mogły się w ten sposób przygotowywać do drugiej kadencji Donalda Trumpa w Białym Domu. Wskazuje na to także ogromna nadwyżka w handlu zagranicznym, jaką Chiny odnotowały w zeszłym roku - rekordowe 992 miliardów dolarów. Prezydent elekt USA zapowiadał wprowadzenie nowych, wyższych ceł na towary z Chin, jeśli zaczną obowiązywać, chiński eksport spadnie, a co za tym idzie, produkcja też.
Odbicie na koniec roku: Na razie, jak wskazują dane, produkcja przemysłowa w grudniu odbiła, rosnąc o 6,2 proc. rok do roku (w listopadzie było 5,4 proc.). Sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 3,7 proc. (w listopadzie +3 proc.)
Gospodarka z problemami: Chiny zmagają się od czasu pandemii, z której nie były w stanie odbić się odpowiednio mocno i na długo. W drugą największą gospodarkę świata uderza kryzys na rynku nieruchomości, słaby popyt ze strony chińskich konsumentów i gigantyczne długi lokalne. Z tego powodu władze wprowadziły program stymulujący gospodarkę.
Wątpliwości ws. danych: Wielu ekonomistów kwestionuje wiarygodność danych z gospodarki publikowanych przez chińskie biuro statystyczne, które zaskakująco trafiają w cele ustanowione przez władze. "Władze mogą mówić, co chcą. Dla mnie rok 2024 był najgorszym rokiem w ciągu ponad 20 lat prowadzenia firmy" - powiedział dziennikowi "Financial Times" jeden z chińskich przedsiębiorców. "FT" cytuje też anonimowego ekonomistę z uniwersytetu w Pekinie, który uważa, że wzrost PKB jest wyraźnie przeszacowany. Wskazuje też na jeszcze jedną rzecz: "Ludzie z klasy średniej pierwszy raz tracą pracę", co jego zdaniem w ciągu 45 lat jeszcze się nie zdarzyło.
Czytaj też nowy wywiad z ekspertem OSW: Co się dzieje w Chinach? "Pojawiła się subkultura tag ping - dosłownie: leżeć plackiem"
Źródła: Reuters, "Financial Times".