O polskim konsumencie, który jest szczególnie czuły na ceny, czy w zasadzie promocje, piszemy regularnie. Tym bardziej spodziewaliśmy się ich wysypu w grudniu. Jednak tylko nieliczne z podstawowych produktów spożywczych, których używamy do przygotowania Wigilii i innych świątecznych posiłków, były istotnie tańsze niż miesiąc wcześniej. Jednocześnie te, których ceny spadały już wcześniej, kontynuują ten trend. Ale po kolei.
Dzięki danym CMR sprawdzamy paragony, a więc realne zakupy w sklepach w całej Polsce. Bierzemy pod uwagę placówki do 300 m. kw., a więc tzw. sklepy osiedlowe. Uśredniamy cenę z całej Polski dla lidera danej kategorii.
Patrząc na produkty przydatne w świątecznych przygotowaniach widać niezmiennie jednego króla podwyżek – to masło. W grudniu płaciliśmy za nie w tych mniejszych sklepach średnio 8,96 zł, co oznacza niewielki wzrost względem listopada (0,4 proc.) i ponad 27 proc. wzrostu w porównaniu do grudnia 2023 r. To masło mogło być tym produktem, którym detaliści próbują ściągnąć klientów do sklepu, ale najwyraźniej w przypadku tego formatu sklepów – nie było. Królowało natomiast w gazetkach promocyjnych dyskontów. Tu kierunek wzrostu cen z poprzednich miesięcy jest bez zmian.
Cena masła stała się ostatnio wyznacznikiem 'taniości' sklepu i jednym z kryteriów wyboru miejsca zaopatrywania się w przedświąteczne zakupy. W sklepach małoformatowych w grudniu niemal co trzecie opakowanie masła kupiono w obniżonej cenie. Mimo iż średnia cena promocyjna masła w tym formacie była o około 30 proc. niższa od ceny regularnej, to zwykle nie była w stanie przebić obniżek, jakie oferowały swoim klientom sklepy wielkopowierzchniowe. W efekcie w placówkach małego formatu liczba paragonów, na którym znajdowało się masło, spadła o niemal 20 proc. w porównaniu z grudniem 2023 r.
– komentuje Elżbieta Szarejko z CMR.
Kierunku nie zmienia też olej, choć tu trend cenowy jest odwrotny. Tzn. od miesięcy tanieje, także w grudniu, w którym płaciliśmy za litrową butelkę 8,39 zł wobec 9,17 zł rok wcześniej i 9,01 zł w połowie 2024 r. Co ciekawe, olej jest zaledwie jednym z ośmiu produktów (z ponad 30), które w naszym comiesięcznym zestawieniu są tańsze rok do roku.
Cały czas tanieje też cukier i to on jest w skali roku rekordzistą – w grudniu kosztował średnio 3,49 zł za kg, prawie tyle samo co w listopadzie. Wynik grudniowy oznacza, że tylko w zakresie tego jednego produktu święta były tańsze o 38,6 proc. Z kolei mąka lekko tańsza była w listopadzie 2024 niż w grudniu 2024, tu różnica pomiędzy miesiącami wynosi 3 grosze. Rok do roku jednak grudzień przyniósł podwyżkę o 7,2 proc.
Droższe były również jaja – o 10,6 proc., co oznacza, że za opakowanie 10 sztuk płaciliśmy 10,16 zł. W przypadku jaj producenci alarmowali latem, że należy spodziewać się dużych podwyżek w kolejnych miesiącach w związku z mniejszą liczbą kur niosek i przywoływali 2022 r., gdy ceny hurtowe jaj wzrosły o 75 proc., natomiast deklarowane przez nich "bardzo wyraźne i odczuwalne" wzrosty cen jeszcze, przynajmniej w detalu, nie wystąpiły. Na razie z brakiem jaj i rekordowymi ich cenami mierzą się Amerykanie.
Kto do świątecznych wypieków lub w ramach świątecznego podarunku kupował tabliczki czekolady, także płacił więcej. Z jednej strony nie powinno być tu zaskoczeń – producenci słodyczy bardzo intensywnie komunikują od dwóch lat aktualizację cenników i problemy z rekordowymi cenami kakao. Z drugiej jednak strony, to grudzień jest dla słodyczy czekoladowych miesiącem, w którym budzą szczególne zainteresowanie i ich ceny mogą być impulsem do wejścia do sklepu. Średnio tabliczka czekolady kosztowała w grudniu wprawdzie mniej niż w listopadzie, bo mówimy o 5,37 zł w grudniu wobec 5,68 zł miesiąc wcześniej, ale grudzień do grudnia był już o 15 proc. droższy.
- W porównaniu z listopadem średnia cena nieznacznie spadła za sprawą licznych promocji – w grudniu 2024 r. w sklepach małoformatowych około 40 proc. opakowań czekolad czołowych marek sprzedaje się w mniejszych lub większych promocjach, tak było też w tym roku. Klienci, którym udało się kupić najpopularniejszą czekoladę w promocji, płacili za nią średnio o 15 proc. mniej niż ci, którzy kupili ją po cenie regularnej – dodaje Elżbieta Szarejko.
Z mniej świątecznych produktów, warte do odnotowania są zmiany cen soków – tu widać zdecydowany trend wzrostowy od wielu miesięcy. W grudniu litr soku pomarańczowego kosztował ponad 34 proc. więcej niż rok wcześniej, bo 7,81 zł i jest to najmocniej drożejący produkt w naszym zestawieniu. Drugie miejsce na podium zajmuje wspominane już masło. A trzecie wafelki impulsowe z wynikiem o 16,8 proc. wyższym niż rok wcześniej.
Dwucyfrowo drożeją jeszcze: jabłka (14,1 proc. więcej niż przed rokiem), ser żółty (12 proc. więcej), dżem (11,4 proc. więcej), ciastka (10,9%= proc. więcej). Z kolei wśród wyraźnie taniejących produktów widać (poza już opisanymi) – kajzerki (spadek o 15,3 proc.), ziemniaki (10,7 proc. mniej).