Wszystko wyjdzie na jaw: Allegro, OLX, Vinted - wszystkie tego typu platformy internetowe muszą do końca stycznia przesłać fiskusowi informacje o swoich sprzedawcach, którzy albo dokonali więcej niż 30 transakcji, albo zarobili na sprzedaży ponad 2 tys. euro. Chodzi o dane za dwa poprzednie lata. To realizacja unijnej dyrektywy DAC7.
Jak trafić do raportu? - Wystarczy sprzedawać regularnie ubrania po dzieciach, pozbyć się kolekcji książek albo spieniężyć markowy zegarek - tłumaczy Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy w rozmowie z "Rz". W takim przypadku powinno się jednak skończyć wyłącznie na złożeniu wyjaśnień. "Niedzielni sprzedawcy" nie są bowiem celem Fiskusa. Wystarczy wykazać, że dany przedmiot jest sprzedany pół roku od nabycia, albo że przychód był niższy od kosztów, czyli gdy sprzedamy go taniej, niż kupiliśmy. Nie oznacza to jednak, że w takich przypadkach obędzie się bez kontroli.
Kto zostanie skontrolowany? - Trudno jest jednak przewidzieć, kiedy przeciętny Kowalski, handlujący bez rejestracji na Allegro, może spodziewać się kontroli. Zależy to od tego, w stosunku do ilu handlujących zajdą podstawy do wszczynania postępowań i ilu urzędników administracja skarbowa może delegować do tego zadania - tłumaczy mec. Natalia Stanowska - Potoczny z kancelarii Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy. - Argumenty, jakie mogą podnieść handlujący, mogą być różnorakie. Można na przykład wykazywać, że transakcje nie miały charakteru zorganizowanego ani ciągłego, że sprzedawane przedmioty nie zostały nabyte z zamiarem ich późniejszej odsprzedaży albo że były używane - dodaje.
Na to liczy skarbówka: Główny celem urzędu są jednak sprzedawcy działający w sposób ciągły i zorganizowany. - Przede wszystkim będzie chciał wyłapać podatkowych przestępców, czyli takich, którzy z pełną premedytacją próbują ukryć swoje dochody, np. działają przez podstawione osoby czy fałszują dokumenty. Ale problemy mogą mieć też ci, którzy zajmują się sprzedażą na większą skalę i niekoniecznie zdają sobie sprawę z tego, że powinni zarejestrować działalność gospodarczą - wyjaśnia Tomasz Piekielnik. "Jeśli ktoś prowadzi działalność gospodarczą bez zarejestrowania, z pewnością dzięki temu raportowaniu nie umknie to uwadze fiskusa" - podkreśla również Monika Piątkowska, doradca podatkowy w e-pity.pl.
Kary mogą być ogromne: - Koszty mogą okazać się astronomiczne. Sam podatek dochodowy od sprzedaży na kwotę 10 000 złotych miesięcznie może na zasadach ogólnych wynieść nawet 23 000 złotych rocznie. Ewentualny VAT to kolejne 27 600 złotych plus 30 proc. specjalnej sankcji. Do tego zaległy ZUS w wysokości około 24 tys. złotych rocznie. Do wszystkich tych zaległości skwapliwy fiskus i ZUS doliczą podatkowe odsetki za zwłokę - wylicza mec. Natalia Stanowska - Potoczny.
Przeczytaj też: "Ważny wyrok sądu. Miliony właścicieli domów i mieszkań na to czekało. 'Kończy dyskusję'".
Źródła: "Rzeczpospolita", Next.gazeta.pl