Uratują kilkaset miejsc pracy. Fabryka w Łodzi z nowym inwestorem

Firma Beko Europe poinformowała, że podpisuje list intencyjny z nowym inwestorem, który ma przejąć fabrykę w Łodzi. Ma ona utrzymać dotyczasowy profil produkcji. W tle jest 250 miejsc pracy.
Reklama Beko w Warszawie - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

Beko z nowym inwestorem: Fabryka Beko w Łodzi ma zostać przejęta przez spółkę Mefa - innego producenta komponentów do sprzętu AGD. Jak podkreśla "Gazeta Wyborcza", tym samym potwierdziły się wcześniejsze zapowiedzi, że zwolnienia grupowe w firmie Beko Europe w Łodzi mogą mieć mniejszą skalę niż wynikało to z komunikatów z września 2024 roku. 

250 miejsc pracy uratowanych: W ubiegłym roku firma Beko Europe poinformowała, że na skutek likwidacji fabryk w Łodzi i Wrocławiu, w tym pierwszym mieście pracę miało stracić 1100 osób, a w drugim 700. Zygmunt Łopalewski z Beko Europe podkreśla, że dzięki transakcji z Mefą "zakład w Łodzi utrzyma dotychczasowy profil produkcji, a także 250 miejsc pracy". 

Zobacz wideo Miłosz Motyka: Pracownik nie powinien bać się zwolnienia, kiedy musi pilnie zająć się dziećmi

Finalna umowa za kilka tygodni: Turecka firma Mefa ma także ściśle współpracować z Beko jako dostawca komponentów, zapewniając między innymi "ciągłość dostaw". Pracownicy będą pracować pod szyldem Beko do końca kwietnia, a z początkiem maja już pod szyldem Mefy. List intencyjny to pierwszy krok. Zdaniem Zygmunta Łopalewskiego "podpisanie finalnej umowy" z tureckim inwestorem ma nastąpić w ciągu kilku najbliższych tygodni. 

Duży popyt na pracowników: Tymczasem pozostali  zwalniani grupowo pracownicy Beko "nie będą długo szukać nowego zajęcia" - twierdzą łódzkie agencje pracy - Jesteśmy w stanie zapewnić pracę wszystkim - mówią "GW" ich przedstawiciel i dodają, że "popyt na pracowników jest bardzo duży". Część pracowników Beko z Łodzi chce zatrudnić m.in. Media Expert.

Zobacz także: Kłopoty Beko w Łodzi i Wrocławiu. Więcej w tekście pt. "Gigant zwalnia. Pracownicy dowiedzieli się z mediów. 'Traktuje się nas jak przedmiot'"

Źródło:"Gazeta Wyborcza"

Więcej o: