Ważny wyrok: - Decyzja TSUE w sprawie kredytów konsumenckich jest przełomowym wyrokiem prokonsumenckim - uważa mecenas Karolina Pilawska. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał bowiem, że jeśli umowa kredytu konsumenckiego ma wady, bank może zostać pozbawiony prawa do odsetek. Także Paweł Wójcik, prezes Zarządu Votum Finance Help uznał, że to "przełomowy wyrok dla milionów polskich kredytobiorców gotówkowych".
Kredytobiorcy skorzystają: Mecenas Karolina Pilawska uważa, że korzystny dla konsumentów wyrok TSUE zachęci kolejne osoby do kierowania spraw do sądu. Jej zdaniem 9 na 10 takich umów zawiera błędy. "TSUE orzekł, że to banki mają obowiązek jasnego i zwięzłego informowania konsumentów o wszystkich kosztach kredytu, w tym podawania prawidłowego RRSO. Klienci walczący o uczciwe umowy i SKD zyskali potężny oręż" - dodaje Paweł Wójcik.
Kilka niewiadomych: "Orzeczenie TSUE w sprawie SKD w dużej mierze oddaje decyzję w ręce krajowych sądów" - zauważa Michał Kisiel, analityk bankier.pl. "Ale że sądy nie wiedzą jeszcze jak do tego podchodzić, to mogą opierać się na komunikacie TSUE. A Trybunał uznał pozbawienie banku kosztów i odsetek jako karę adekwatną popełnienia błędu w obowiązku informacyjnym" - odpowiada mu Krzysztof Bontal, ekspert kredytowy z Proferto. "To jest punkt wyjścia, bo taka jest konstrukcja SKD. TSUE odchodzi od tego zero-jedynkowego spojrzenia, dodając warunek" - dodaje Kisiel. "Otwarte furtki zostawiane przez TSUE nie pomagają. Pytający liczą raczej właśnie na zero jedynkowe rozstrzygnięcia" - odpowiada mu Bontal.
Banki komentują: Zaraz po ogłoszeniu wyroku Związek Banków Polskich wydał w tej sprawie komunikat. "TSUE nie orzekł, że oprocentowanie kredytowanych kosztów jest niedopuszczalne. Według TSUE okoliczność zgodnie z którą RRSO okazałaby się zawyżona, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego. To oznacza, że najpopularniejszy zarzut, na który masowo powołują się parakancelarie w sprawach SKD został definitywnie zakwestionowany przez Trybunał" - pisze. Ponadto bankowcy podkreślili, że "TSUE stwierdził, że to do sądu krajowego należy ocena na ile przeciętny konsument [jest - red.] właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny" oraz, że "surowość sankcji przewidzianej w prawie krajowym powinna być adekwatna do wagi naruszeń i należy przestrzegać ogólnej zasady proporcjonalności, która wynika z prawa unijnego".
Co z sankcjami? "TSUE potwierdził, że sankcji kredytu darmowego nie można stosować automatycznie. To do sądu krajowego należy ocena wagi naruszonych obowiązków przez kredytodawcę i ich wpływu na decyzję konsumenta o zawarciu umowy. Wyrok potwierdza słuszność i konieczność zmiany przepisów o nieproporcjonalnej sankcji kredytu darmowego w Polsce, które są obecnie instrumentalnie wykorzystywane przez parakancelarie, budujące biznes na sprawach konsumenckich" - pisze Związek Banków Polskich. Mec. Wojciech Bochenek, który reprezentuje kredytobiorców, w rozmowie z Business Insider przekonywał jednak, że "stanowisko sektora bankowego o nieproporcjonalności sankcji kredytu darmowego za naruszenia ustawy nie mogą ostać się w zakresie stanowiska TSUE". Indeks WIG dla banków jest na plusie i po ogłoszeniu wyroku rośnie o 0,51 proc.
O co chodzi? Wyrok TSUE jest odpowiedzią na pytania sądu prowadzącego sprawę z powództwa spółki Lexitor. To polska spółka zajmująca się windykacją wierzytelności, na którą konsument scedował swoje prawa, wynikające z umowy o kredyt zawartej z bankiem. Spółka twierdzi, że bank nie wykonał ciążącego na nim obowiązku informacyjnego wobec konsumenta przy zawieraniu umowy. Wytoczyła powództwo przed polskim sądem, domagając się od banku zapłaty kwoty odpowiadającej odsetkom i opłatom wniesionym przez tego konsumenta.
Przeczytaj też: "Złoty wystrzelił po słowach Trumpa. Dolar poniżej 4 zł, funt poniżej 5 zł, euro najtańsze od 7 lat".
Źródła: IAR, Paweł Wójcik [X], Michał Kisiel [X], ZBP, Stooq.pl