Ujawniają plan B dla Ukrainy. Wsparcie na bezprecedensową skalę i 30 tysięcy żołnierzy

Unia Europejska szuka sposobów na zastąpienie pomocy USA dla Ukrainy nowym pakietem. Na szczycie we Francji pojawiły się różne propozycje, w tym misji rozjemczej. Co jeszcze wiadomo?
Prezydent Francji Emmanuel Macron wita przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, gdy ta przybywa na spotkanie z europejskimi przywódcami w sprawie Ukrainy i bezpieczeństwa europejskiego w Pałacu Elizejskim w Paryżu, Francja, 17 lutego 2025
Fot. REUTERS/Gonzalo Fuentes

Nowy plan dla Ukrainy: Po spotkaniu 17 lutego na szczycie w Paryżu przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Polski, Hiszpanii, Włoch i Danii rozmawiali o tym, jak wzmocnić Ukrainę i zastąpić pomoc USA. - To jest kwestia niezwykle pilna. I tu nie było między przywódcami podziałów - powiedziało "Rzeczpospolitej" źródło dyplomatyczne. Media podają, że w przyszłym tygodniu Unia Europejska ma ogłosić pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy w wysokości 700 miliardów euro. - Uruchomimy pakiet pomocy dla Ukrainy w skali, której nigdy wcześniej nie było - powiedziała ministerka spraw zagranicznych Niemiec.

Mechanizm jak pakiet odbudowy po COVID-19: Emmanuel Macron zaproponował zastosowanie takiego samego działania, jak po pandemii, czyli uwspólnotowienia długu unijnego. Dzięki temu można by zaciągać kredyty za relatywnie niskie oprocentowanie. Przeciwko temu był jednak Olaf Scholz i premier Holandii. We Francji rozmawiano też o wykluczeniu z rachunków długu publicznego i deficytu budżetowego wydatków na obronę.

Zobacz wideo Tusk: Ukraina miewała już gwarancje bezpieczeństwa i mamy to o mamy

Misja 30 tys. żołnierzy: Prezydent Francji miał naciskać na utworzenie "twardego jądra" sił rozjemczych. Miałyby liczyć 25-30 tys. żołnierzy z Francji, Wielkiej Brytanii i Polski. Jak podał "The Guardian", do Ukrainy może trafić mniej żołnierzy niż chciałby tego Wołodymyr Zełenski. Europejskie wojska nie stacjonowałyby na granicy Rosji i Ukrainy, a miałyby pozostać w pogotowiu i reagować, gdy Rosjanie naruszą granicę rozejmu.

Prowokacja Rosji? "Niewiarygodne odstraszanie może nie tylko nie zapobiec agresji, ale wręcz ją sprowokować" - komentował na platformie X Adam Eberhardt ze Studium Europy Wschodniej UW. Donald Tusk poinformował, że Polska nie zamierza brać udziału w takiej operacji. Gotowość udziału zgłosiła z kolei Holandia, Dania, Szwecja i kraje bałtyckie.

Więcej: Przeczytaj także tekst Maćka Kucharczyka "Śmiech i pobłażanie wtedy, zagubienie i szok teraz. Europa wpuściła się w kanał". 

Źródła:Rzeczpospolita, Politico, Newsweek, The Washington Post, The GuardianAdam Eberhardt X

Więcej o: