Ukraina podpisze umowę? - Słuchajcie, podsumowując, prezydent Zełenski podpisze tę umowę i zobaczycie to w bardzo krótkiej perspektywie, a to jest dobre dla Ukrainy - oświadczył doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Mike Waltz podczas konferencji Conservative Action Policital Conference (CPAC) pod Waszyngtonem.
Zełenski wcześniej mówił "nie": Przypomnijmy, że wcześniej prezydent Zełenski odrzucił umową dotyczącą dostępu do ukraińskich minerałów z powodu braku amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Po czwartkowym spotkaniu z Keithem Kelloggiem stwierdził natomiast, że "przywróciło ono nadzieję". Z kolei Bloomberg informował w piątek, że negocjatorzy Kijowa i Waszyngtony zintensyfikowali rozmowy na temat sfinalizowania umowy dotyczącej strategicznych minerałów. Amerykanie chcieliby od Ukrainy 50 proc. metali ziem rzadkich.
Trump chce 500 mld dolarów: Prezydent Stanów Zjednoczonych już wcześniej mówił o możliwej umowie na wykorzystanie ukraińskich zasobów mineralnych, w tym metali ziem rzadkich. Zaznaczył, że będzie ona opiewać na 500 miliardów dolarów. Tymczasem realna wartość ukraińskich złóż jest wielką niewiadomą.
Ile warte są ukraińskie złoża? Strona ukraińska mówi, że jej zasoby są warte ok. 26 bilionów dolarów - to wartość zarówno złóż grafitu, uranu, tytanu czy litu, jak i węglowodorów. Brytyjski "The Telegraph" twierdzi z kolei, że to "czysta fikcja". Ceny litu spadają, kobalt traci na znaczeniu, a np. gaz łupkowy znajduje się na terenie kontrolowanym przez Rosję. Dlatego dziennikarze uważają, iż Ukraina nie jest w stanie spełnić żądań Trumpa.
Zobacz także: Putin ma asa w rękawie? Więcej na ten temat w tekście pt. "Zaskakujące przecieki ws. Rosji. Putin zagra nową kartą? Kreml może to zrobić".
Źródła:IAR, Bloomberg, "The Telegraph"