Cóż za zaskoczenie! Są nowe dane GUS ze sklepów. "Ale urwał!"

Maria Mazurek
Sprzedaż detaliczna w styczniu niespodziewanie wzrosła znacznie mocniej od prognoz - podał Główny Urząd Statystyczny. Co się stało?
Zakupy zdjęcie ilustracyjne
Fot. Martyna Niećko / Agencja Wyborcza.pl

Nowe dane GUS: Wygląda na to, że Polacy wrócili do sklepów. Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w styczniu wzrosła o 4,8 proc. rok do roku. Dane Głównego Urzędu Statystycznego są dużo lepsze od przewidywań ekspertów - średnia oczekiwań zakładała wzrost o 1,5 proc. Miesiąc wcześniej sprzedaż zwiększyła się o 1,9 proc. rok do roku. 

Skąd zaskoczenie? Jego źródłem może być między innymi motoryzacja. W styczniu, podobnie jak w grudniu, sprzedaż samochodów wyraźnie się zwiększyła - tym razem o 21,9 proc. rok do roku. To najmocniejszy wzrost ze wszystkich głównych grup towarów. Ale mocno w górę poszła też sprzedaż w kategoriach: "meble, rtv, agd" - o 13,6 proc. - i to może być główny element niespodzianki.  W grupie farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny" sprzedaż wzrosła o 12,8 proc., a w dziale "tekstylia, odzież, obuwie" - o 8,8 proc. Za to kategoria, która ma największy udział w sprzedaży ogółem, czyli żywność, napoje i wyroby tytoniowe, odnotowała jedynie niewielki wzrost - o 0,6 proc. W ujęciu rocznym zmniejszyła się sprzedaż w grupie "prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach" - o 11,3 proc., "pozostałe" - o 2,1 proc., a sprzedaż paliw spadła o 1,3 proc. 

Zobacz wideo Donald Tusk zapowiada wielkie deregulacje. Co kryje się za enigmatyczną obietnicą premiera?

Ceny stałe i bieżące: Określenie o sprzedaży w cenach stałych oznacza, że w grudniu kupiliśmy o tyle więcej produktów czy towarów niż rok wcześniej (o 4,8 proc.) - to ujęcie wyłącza czynnik zmian cen. Ceny uwzględnia za to sprzedaż w cenach bieżących. Wzrosła ona o 6,1 proc. rok do roku - to znaczy, że za te wszystkie zakupy zapłaciliśmy o 6,1 proc. więcej niż w styczniu zeszłego roku. 

Co mówią eksperci? Ekonomiści Pekao SA swój szybki komentarz na X zaczynają od słów "Ale urwał!". "Sporo pozytywnych detali, ale najbardziej może cieszyć odbicie w sprzedaży dóbr trwałych" - piszą, odnosząc się do sprzedaży mebli, artykułów rtv i agd. W podobnym tonie dane GUS komentują ekonomiści ING, stwierdzając, że "konsument z wigorem wkroczył w nowy rok". "W końcu odbiła sprzedaż dóbr trwałego użytku, takich jak meble, RTV, AGD oraz odzież i obuwie. Dobry start konsumpcji w 2025" - piszą. 

Czytaj też: Gorący raport dla ZUS. O co tam chodzi? Autor mówi o "socjalizmie dla zamożniejszych"

Źródła: GUSekonomiści Pekao SA na X, ekonomiści ING na X

 

Maria Mazurek
Więcej o: