Polska straci na amerykańskich cłach: Produkt Krajowy Brutto (PKB) Polski może obniżyć się nawet 0,12-0,15 proc. z powodu nałożenia przez Donalda Trump 25-procentowego cła na globalny import samochodów i części samochodowych do Stanów Zjednoczonych. Polski Instytut Ekonomiczny przewiduje, że "amerykańskie cła wpłyną negatywnie na Polskę, m.in. poprzez europejskie i północnoamerykańskie łańcuchy dostaw".
Duże straty: - Uwzględniając cła wprowadzone na stal i aluminium i dodatkowe 20-procentowe cło na towary z Chin, nowe 25-procentowe cło motoryzacyjne spowoduje spadek polskiego PKB o 0,12 proc. Z kolei w przypadku dodatkowych ceł odwetowych nałożonych na motoryzację ze Stanów Zjednoczonych przez cały świat, wpływ na polskie PKB sięgnie 0,15 proc. - przytacza wyliczenia Aleksandra Sojka, starsza analityczka zespołu gospodarki światowej PIE. - W obu scenariuszach najbardziej narażone pozostają sektory motoryzacyjny, transportowy oraz górnictwo i wydobywanie. Polski Instytut Ekonomiczny przewiduje w tych obszarach znaczący spadek eksportu, przekraczający 1,5 proc. - dodaje.
Ekonomiści z PIE podają też kilka ważnych liczb: Dokładnie 4,9 proc. polskiego eksportu do USA stanowił w 2024 r. eksport motoryzacyjny. Co więcej, "polska wartość dodana trafiająca do sektora motoryzacyjnego stanowiła 5 proc. całej polskiej wartości dodanej finalnie trafiającej na rynek USA i 4 proc. całej polskiej wartości dodanej eksportowanej z sektora motoryzacyjnego" - wyliczają. Jaki wniosek z tych liczb? Otóż według PIE to "oznacza stosunkowo nieznaczne pośrednie efekty ceł USA w sektorze motoryzacyjnym z perspektywy całej gospodarki Polski".
Europa odpowie? Niemiecki minister gospodarki Robert Habeck spodziewa się ostrej odpowiedzi UE na amerykańskie cła. Dla tego kraju to szczególnie ważne, bo USA to główny odbiorca niemieckiego eksportu aut - co ósmy sprzedany za granicę samochód płynie za Atlantyk. Z amerykańskiego punktu widzenia ubiegłoroczne pół miliona niemieckich aut, to ponad połowa importu z Unii Europejskiej. Uzależniona od eksportu samochodów do USA w większym stopniu niż inne państwa Unii jest także Słowacja. Tylko w ubiegłym roku wartość aut, które trafiły na amerykański rynek z tego kraju wyniosła prawie sześć i pół miliarda dolarów. Cła mogą doprowadzić do likwidacji fabryk i redukcji 20 tysięcy etatów w perspektywie trzech lat.
USA się nie zatrzymuje: Wprowadzeniu ceł zaporowych na samochody i części motoryzacyjne Donald Trump nazwał "początkiem wyzwolenia Ameryki". - Państwa, które prowadzą biznes w naszym kraju, zabierają nam miejsca pracy, nasze bogactwo. Przez lata tyle nam zabrali. Przyjaciele byli często gorsi od naszych wrogów - przekonywał, zarzucając partnerom handlowym, że wykorzystują USA. Cła na samochody mają wejść już 2 kwietnia, a na części najpóźniej do 3 maja.
Przeczytaj też: Donald Trump się wściekł. Stawia ultimatum i grozi Europie: "Na dużą skalę".
Źródła: IAR, Polski Instytut Ekonomiczny