Przewidział 2008 rok, teraz ostrzega: Może być coś gorszego niż recesja

Wprowadzanie kolejnych ceł przez Donalda Trumpa niepokoi wielu ekonomistów. Zdaniem Raya Dalio, miliardera i założyciela jednego z największych światowych funduszy hedgingowych Bridgewater Associates, recesja gospodarcza nie jest jednak najgorszym możliwym scenariuszem.
Ray Dalio
Fot. REUTERS/Florence Lo

Czy recesja jest nieunikniona? Jeszcze przed wprowadzeniem 90-dniowej ulgi celnej (od soboty obejmuje Chiny, ale tylko częściowo) bank Goldman Sachs wskazywał recesję jako swój "bazowy scenariusz". Specjaliści instytucji oceniają ryzyko jej wystąpienia na 45 proc., zaś prezes David Solomon zauważa, że wynikająca z tego niepewność prowadzi do zahamowania aktywności gospodarczej. Biznes nie jest bowiem skłonny do podejmowania ryzyka i ogranicza lub wstrzymuje istotne przedsięwzięcia. Miliarder Ray Dalio, którego fundusz hedgingowy Bridgewater uznany został w 2013 roku za największy na świecie, uważa jednak, że recesja nie jest najgorszym możliwym efektem pomysłów Trumpa.

Jak powstrzymać recesję? - Jesteśmy w punkcie decyzyjnym i bardzo blisko recesji. Obawiam się jednak czegoś gorszego niż recesja, jeśli nie zostanie to dobrze rozwiązane - stwierdził Dalio w programie "Meet the Press" w CNBC News. Obecna polityka celna Trumpa zagraża zdaniem inwestora globalnej gospodarce. Warto przypomnieć, że prognozy Dalio sprawdziły się w 2008 roku, gdy przewidział nadchodzący kryzys finansowy.

Zobacz wideo Stany Zjednoczone nakładają cła odwetowe, m.in. na samochody

Nie lekceważyć Chin: Dalio od lat twierdzi, że nie należy lekceważyć Chin jako rywala gospodarczego. Jego zdaniem USA tracą pozycję gospodarczego hegemona. Niepokój Dalio budzą zakłócenia w handlu oraz rosnące zadłużenie Stanów Zjednoczonych. - Przechodzimy od multilateralizmu, który jest w dużej mierze amerykańskim porządkiem świata, do jednostronnego porządku świata, w którym panuje wielki konflikt - zauważa inwestor.

Obsługa długu: Dalio sądzi, że Kongres powinien zmniejszyć deficyt rządu federalnego sięgający 1,83 bln dol. , czyli 5,6 proc. PKB, do 3 proc. PKB, bo inaczej recesja nie będzie największym problemem Stanów Zjednoczonych. - Jeśli to się nie zmieni, Amerykanie "będą mieć w tym samym czasie problem z popytem i podażą długu, a skutki takiej sytuacji będą gorsze niż normalna recesja" - ostrzega. Tymczasem zgodnie z prognozami dług w 2025 roku ma sięgnąć aż 6,1 proc. PKB.

Gorzej niż recesja: - Stawką jest sama wartość pieniądza. Załamanie na rynku obligacji, w połączeniu z wydarzeniami takimi jak konflikty wewnętrzne i międzynarodowe może być poważniejszym wstrząsem dla systemu monetarnego niż anulowanie standardu złota przez prezydenta Richarda Nixona w 1971 r. i globalny kryzys finansowy w 2008 r. - podsumowuje Dalio. Jego zdaniem Trump działa chaotycznie, a brak rozwagi w postępowaniu i ewentualnych negocjacjach może być w przyszłości bardzo destrukcyjny.

Czytaj też: Zaskakujący sojusz anty-Trump. "Chiny są gotowe współpracować z UE"

Źródła: Money, Business Insider

Więcej o: