Kryzys gospodarczy budzi strach: Niemal co czwarty przedsiębiorca obawia się likwidacji swojej firmy w ciągu najbliższych dwóch lat, jeśli sytuacja gospodarcza się nie poprawi - wynika z raportu Intrum European Payment Report 2025. Zagrożone są zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa. Aż 29 proc. badanych z MŚP widzi realne ryzyko upadłości. W przypadku większych firm jest to 11 proc. Jeśli te obawy by się spełniły, oznaczałoby to likwidację prawie 10 milionów biznesów i ponad 40 milionów miejsc pracy w Europie.
Firmy boją się upadłości: Największe obawy mają chorwackie firmy. Aż 31 proc. przedsiębiorców z tego kraju martwi się, że brak poprawy sytuacji gospodarczej doprowadzi do bankructwa jego firmę. W przypadku Polski odsetek takich obaw jest na poziomie 25 proc. Jesteśmy delikatnie powyżej europejskiej średniej, która wynosi 23 proc. Co więcej, prawie połowa (47 proc.) dyrektorów twierdzi, że ich przychody nie rosną tak szybko, jak by tego oczekiwali, biorąc pod uwagę obecną sytuację ekonomiczną.
Opóźnienia w płatnościach: "Bezpośrednią przyczyną tego zagrożenia są opóźnienia w płatnościach" - czytamy w raporcie. Dlatego coraz częściej należności są płacone z opóźnieniem. Więcej niż jeden na trzech dyrektorów (35 proc.) twierdzi nawet, że opóźnienia w płatnościach są dziś tak samo złe, jak były podczas ekstremalnych zakłóceń gospodarczych związanych z pandemią. Najgorsi w Europie są Słowacy, gdzie aż 12,4 proc. płatności realizowanych jest z opóźnieniem. Polska znowu jest delikatnie powyżej średniej. U nas ten odsetek to 11,5 proc., przy 11,4 proc. średniej europejskiej.
Skąd kryzys gospodarczy? Autorzy raportu opisują, że konkurencyjność europejskiej gospodarki stoi pod znakiem zapytania. Prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego przewidują, że wzrost PKB w Unii Europejskiej wyniesie zaledwie 1 proc., chociaż wstępne szacunki mówił nawet o 1,5 proc. "Korekta ta wynika z wolniejszego, niż oczekiwano tempa wzrostu w regionie pod koniec ubiegłego roku. Co gorsza, prognozy te nie uwzględniają jeszcze potencjalnego wpływu nieprzewidzianych sporów handlowych z ostatnich kilku miesięcy" - czytamy. "Europa, w odpowiedzi na nowe realia geopolityczne, dokonała nagłej korekty swojej polityki - zamiast oszczędności, stawia na zwiększone wydatki, zwłaszcza w sektorze obronnym. To może jeszcze bardziej obniżyć dotychczasowe prognozy dotyczące PKB" - piszą dalej. Krótkotrwale może to doprowadzić do gospodarczego zastoju i wzrostu cen.
Przeczytaj też: Donald Trump ma pod nosem rozwiązanie, ale go nie widzi. "To mogłoby skończyć wojnę handlową".
Źródła: European Payment Report 2025