Wynagrodzenie za katechezę w parafiach? - O katechetach uczących w szkole lepiej jest mówić "nauczyciel religii", co wyraźniej pokazuje ich umiejscowienie w systemie oświaty, jako pełnoprawnych członków grona pedagogicznego. Natomiast "katechista" to osoba prowadząca ludzi do wiary bezpośrednio we wspólnocie Kościoła - powiedział w rozmowie z PAP abp Tadeusz Wojda, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski (KEP). Mówił również o kwestii organizacji katechezy parafialnej. - Taka katecheza powinna być świadectwem wiary, ale też nie można zapominać, że katechiści mają swoje rodziny na utrzymaniu. W niektórych krajach uczestnicy składają się na opłacenie katechisty. Czas pokaże, jakie rozwiązania należy przyjąć - mówił i podkreślał, że "należy wziąć pod uwagę również możliwość ich wynagradzania".
"Ideologia marksistowska walczyła z chrześcijaństwem": Abp Tadeusz Wojda przypomniał, że konstytucja z 1921 r. nakazywała nauczanie religii w szkole. - Zmieniało się to w czasie PRL-u. Ideologia marksistowska walczyła z chrześcijaństwem i w 1961 r. zdecydowano, że w szkole człowiek nie może być wierzący, usunięto stamtąd nauczanie religii. Wtedy lekcje przeniosły się do salek parafialnych i taki stan trwał do 1990 r. - podkreślił przewodniczący KEP. Już w III RP episkopat publicznie zażądał wprowadzenia religii do szkół, a premier Tadeusz Mazowiecki, w obawie, że przegra nadchodzące wybory prezydenckie, wprowadził religię instrukcją ministra edukacji. Nie przeprowadzając tego projektu przez Sejm - zdaniem m.in. ówczesnej rzeczniczki praw obywatelskich prof. Ewy Łętowskiej - Mazowiecki złamał konstytucję.
Obowiązkowe lekcje religii? Katecheci przygotowali obywatelski projekt ustawy, która ma wprowadzić obowiązkowe dwie godziny etyki lub religii. Ministerstwo Edukacji jest przeciwne temu projektowi i wskazuje, że nie jest to zgodne z wolą większości społeczeństwa. Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji od 1 września 2025 r. wymiar lekcji etyki i religii ma być ujednolicony i wynosić jedną godzinę w tygodniu - bezpośrednio przed lub obowiązkowych zajęciach edukacyjnych. Ta zmiana spotkała się z krytyką przedstawicieli Kościoła i środowisk katolickich.
Czytaj również: "Ministerstwo chce likwidacji Funduszu Kościelnego. 'Dość czekania'".
Źródła:portalsamorzadowy.pl (za PAP), money.pl (za PAP), prawo.pl