Apel arcybiskupa ws. religii w parafiach. "Katechiści mają swoje rodziny na utrzymaniu"

- Katechiści mają swoje rodziny na utrzymaniu, dlatego należy wziąć pod uwagę również możliwość ich wynagradzania - powiedział abp Tadeusz Wojda, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Co jeszcze mówił?
Lekcja religii (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Rafał Michałowski / Agencja Wyborcza.pl

Wynagrodzenie za katechezę w parafiach? - O katechetach uczących w szkole lepiej jest mówić "nauczyciel religii", co wyraźniej pokazuje ich umiejscowienie w systemie oświaty, jako pełnoprawnych członków grona pedagogicznego. Natomiast "katechista" to osoba prowadząca ludzi do wiary bezpośrednio we wspólnocie Kościoła - powiedział w rozmowie z PAP abp Tadeusz Wojda, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski (KEP). Mówił również o kwestii organizacji katechezy parafialnej. - Taka katecheza powinna być świadectwem wiary, ale też nie można zapominać, że katechiści mają swoje rodziny na utrzymaniu. W niektórych krajach uczestnicy składają się na opłacenie katechisty. Czas pokaże, jakie rozwiązania należy przyjąć - mówił i podkreślał, że "należy wziąć pod uwagę również możliwość ich wynagradzania".

"Ideologia marksistowska walczyła z chrześcijaństwem": Abp Tadeusz Wojda przypomniał, że konstytucja z 1921 r. nakazywała nauczanie religii w szkole. - Zmieniało się to w czasie PRL-u. Ideologia marksistowska walczyła z chrześcijaństwem i w 1961 r. zdecydowano, że w szkole człowiek nie może być wierzący, usunięto stamtąd nauczanie religii. Wtedy lekcje przeniosły się do salek parafialnych i taki stan trwał do 1990 r. - podkreślił przewodniczący KEP. Już w III RP episkopat publicznie zażądał wprowadzenia religii do szkół, a premier Tadeusz Mazowiecki, w obawie, że przegra nadchodzące wybory prezydenckie,  wprowadził religię instrukcją ministra edukacji. Nie przeprowadzając tego projektu przez Sejm - zdaniem m.in. ówczesnej rzeczniczki praw obywatelskich prof. Ewy Łętowskiej - Mazowiecki złamał konstytucję.

Zobacz wideo NIK skontroluje kościelne finanse

Obowiązkowe lekcje religii? Katecheci przygotowali obywatelski projekt ustawy, która ma wprowadzić obowiązkowe dwie godziny etyki lub religii. Ministerstwo Edukacji jest przeciwne temu projektowi i wskazuje, że nie jest to zgodne z wolą większości społeczeństwa. Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji od 1 września 2025 r. wymiar lekcji etyki i religii ma być ujednolicony i wynosić jedną godzinę w tygodniu - bezpośrednio przed lub obowiązkowych zajęciach edukacyjnych. Ta zmiana spotkała się z krytyką przedstawicieli Kościoła i środowisk katolickich.

Czytaj również: "Ministerstwo chce likwidacji Funduszu Kościelnego. 'Dość czekania'".

Źródła:portalsamorzadowy.pl (za PAP), money.pl (za PAP), prawo.pl

Więcej o: