GUS podał dane o płacach. Po raz pierwszy "dziewiątka" z przodu. Na to czekała RPP

Główny Urząd Statystyczny podał dane o wynagrodzeniach w Polsce. Są najwyższe w historii i przekroczyły psychologiczną barierę. Z opublikowanych danych ucieszy się także Rada Polityki Pieniężnej.
GUS podał dane o wynagrodzeniach w marcu
FOT. FRANCISZEK MAZUR / Agencja Wyborcza.pl // GUS

GUS podał dane o wynagrodzeniach: Przeciętna miesięczna pensja brutto w sektorze przedsiębiorstw w marcu 2025 r. wyniosła 9055,92 zł. W porównaniu z marcem ubiegłego roku to wzrost o 7,7 proc., a wobec zeszłego miesiąca o 5 proc. Ekonomiści zauważają jednak, że miesięczny wzrost to wynik przede wszystkim wypłat premii i bonusów kwartalnych oraz świątecznych.

Historyczne dane: Wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw po raz pierwszy w historii przebiło granicę 9 tys. zł. To najwyższa średnia pensja, odkąd ZUS publikuje dane. Analitycy macroNEXT wyliczyli, że jeszcze w październiku 2021 r. przeciętne wynagrodzenie było poniżej 6 tys. zł, co oznacza, że przez ostatnie 3,5 roku płace w Polsce wzrosły o 53 proc. W tym samym czasie inflacja wzrosła o 35-36 proc. 

Zobacz wideo Czego się uczyć, żeby mieć dobrą pracę? "Ważne są umiejętności i kompetencje"

Nastała stabilność: "To, co jest w danych za marzec istotne, to przypieczętowanie tendencji obserwowanej od początku roku. Tempo wzrostu płac spada i najprawdopodobniej trwale obniżyło się do poziomu, który możemy uznać za 'normalny' i 'nie szokowy'. W 2025 r. pierwszy raz, odkąd płace w 2022 roku silnie zareagowały na szok inflacyjny, zobaczyliśmy w danych o wynagrodzeniach siódemkę z przodu i to dwa miesiące z rzędu. Tym samym, znajdujemy się niecały punkt procentowy od dynamik płac, które obserwowaliśmy w latach 2017-19, czyli czasach relatywnej stabilności gospodarczej" - zauważają analitycy Pekao. Ekonomiści ING prognozują, że kolejne miesiące powinny przynieść kontynuację spadku dynamiki płac w okolice 6,0 proc.

Dobra wiadomość dla RPP: "Zatrudnienie obniżyło się o 0,9 proc. r/r nie zwiastując na razie wyraźnego ożywienia popytu na pracę. Razem z kompletem danych o aktywności w przemyśle i budownictwie, wydźwięk tych publikacji powinien wspierać gołębie nastawienie RPP" - oceniają ekonomiści PKO BP. "Potencjalnie trwałe zejście dynamiki wynagrodzeń w okolice 7-8 proc. daje RPP silny argument za obniżką stóp procentowych (bo przecież obecny poziom stopy referencyjnej obowiązywał również, gdy płace rosły w tempie 10-12 proc. r/r). Przy towarzyszącym procesom na rynku pracy osłabieniu globalnej koniunktury, pozytywnych odczytach inflacji CPI z perspektywą uplasowania się w celu RPP na przełomie roku oraz słabszych niż oczekiwano wynikach przemysłu i budownictwa za marzec, Rada ma do dyspozycji więcej niż kiedykolwiek gołębich przesłanek" - piszą ekonomiści Pekao. Obniżki o 50 punktów bazowych w maju i czerwcu uważają za "przesądzone". 

Przeczytaj też: NBP odkrywa karty. Wielka strata finansowa w 2024 r. "Dwa razy większa od szacunków".

Źródła: macroNEXT [X], PKO Research [X], Andrzej Kubisiak [X], GUS, ING (materiały prasowe), Pekao (materiały prasowe)

Więcej o: