Nieopłacona faktura od razu do komornika: Zdaniem Rafał Brzoski większość spraw gospodarczych, które zatykają sądy, to nie rozprawy o kilkaset milionów złotych lub więcej. Zespół Brzoski zaproponował, że w przypadku gdy faktura jest wprowadzona do KSeF, dłużnik faktury ją zaakceptował i wprowadził do obiegu księgowego, to gdy minął termin jej płatności (z jakimś zapasem), przedsiębiorca może pójść bezpośrednio do komornika, omijając wielomiesięczne procedury sądowe i wystąpić o egzekucję należnej kwoty.
Tak Brzoska chce zmniejszyć zator w sądach: Zdaniem Rafała Brzoski takie uprawnienia i KSeF spowodowałyby, że "pewnie 70 proc. gospodarczych nie trafi do sądu". - To oznacza odblokowanie sądów na sprawy naprawdę poważne i skrócenie kolejek do sądów, w których obywatele często czekają rok na wyznaczenie pierwszej rozprawy, druga jest po 6-9 miesiącach, spór trwa trzy lata - mówił Brzoska. Zdaniem miliardera paradoksalnie ten spór można dzięki KSeF rozwiązać bardzo prosto, bez szkolenia tysięcy sędziów ani rozbudowy administracji sądowej. - Jeśli uda nam się w połowie spraw nie doprowadzać do sporu sądowego, to będą setki tysięcy spraw, które do sądu w ogóle nie trafią - stwierdził Brzoska.
Bodnar krytycznie o pomyśle Brzoski: Jarosław Neneman, podsekretarz w ministerstwie finansów powiedział, że jego optymizm jest mniejszy niż Brzoski i zapowiedział, że umówi się zespołem ds. deregulacji na spotkanie techniczne na temat tego, co KSeF może, a czego nie. Następnie głos zabrał Adam Bodnar, który mówił o ograniczeniach ze strony prawnej. Jak wyjaśnił, w dyskusji publicznej od wielu lat jest spór o to, jak bardzo dokumenty wystawione przed podmioty zainteresowane mogą stanowić podstawę bezpośredniej egzekucji. Bodnar zauważył, że na rynku mamy różne podmioty, które mogłyby nadużywać takiej instytucji, jak zaproponował Brzoska. - Wtedy powstaje pytanie, czy próbując odciążyć wymiar sprawiedliwości, nie skończymy w ten sposób, że później na etapie komorniczym przez różnego rodzaju powództwa i tak te sądy będziemy do tego angażowali - mówił Bodnar.
Problem z nierównomiernym obciążeniem: Minister sprawiedliwości podniósł też inny problem, jeśli chodzi o egzekucję płatności. - Kłopot polega na tym, że mamy bardzo nierównomierne obciążenie sądów, jeśli chodzi o nadawanie klauzuli wykonalności nakazom zapłaty. Mamy termin instrukcyjny 7 dni, ale w jednym sądzie to faktycznie jest 7 dni, a w innym trzeba czekać kilkanaście tygodni - powiedział Adam Bodnar.
Brzoska odpowiada: - Te spory, które do sądów trafić muszą, których rozwiązaniem KSeF-wym nie da się załatwić, najzwyczajniej w świecie wnioskujemy, tak jak każdy z nas, wybierając w jednej czy drugiej aplikacji taksówkę, wybiera czy chce jechać najtańszą, najbardziej ekologiczną, czy tą, która jest najdroższa - odpowiedział Brzoska, tłumacząc, że tak samo moglibyśmy wybierać sądy i decydować się na te, które są akurat mniej zawalone rozprawami. - Szukajmy rozwiązań, a nie szukajmy problemów. Rozwiązujmy te problemy, wykorzystując to, co nam daje dzisiejsza cyfryzacja. Wyznaczmy nowy standard, nie kopiujmy z Litwy - mówił miliarder.
Czytaj też: Tak Tusk i Brzoska chcą rozmontować polską biurokrację. Lista zmian [TEKST AKTUALIZOWANY]
Źródło: Kancelaria Premiera