Donald Tusk ogłasza nowy kurs w gospodarce: - Drugi filar, równie realny, ale wymagający też takiej determinacji, o której dzisiaj mówimy, to najsilniejsza gospodarka w regionie - mówił premier Donald Tusk w czasie ogłaszania"nowej doktryny piastowskiej Polski". Ma ona opierać się na trzech filarach: zbrojeniu, silnej gospodarce oraz silnej pozycji w Europie. - To narodowe przekonanie, narodowa duma, ale też racjonalne podejście do gospodarki, które pozwoli nam dogonić tych największych, a dzisiaj jesteśmy naprawdę krok od tego, by nie tylko w Europie, ale na całym świecie mówiono z podziwem: "o, Polska to jest cud gospodarczy, to jest coś, o czym kiedyś całe pokolenia marzyły" - dodał.
Nowa doktryna piastowska składa się z trzech filarów: Pierwszy to inwestycje w uzbrojenie i armię. Donald Tusk podkreślał, że polska armia będzie najsilniejsza w Europie i będzie w stanie odeprzeć każde zagrożenie. Premier zapowiedział wykorzystanie do tego doświadczeń wojny w Ukrainie. Drugi to wspominana gospodarka, a trzeci to, by Polska liczyła się w Europie. - Każdy, kto będzie chciał w tym regionie robić poważne interesy, będzie musiał przyjechać do Warszawy i o tym z nami porozmawiać - zapewniał Donald Tusk.
Polska w czołówce: Z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wynika, że rzeczywiście w tym roku Polska może być jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek świata. Prognozuje, że realny PKB wzrośnie o 3,4 proc. w 2025 r. i 3 proc. w 2026 r. W bieżącym roku ma nam to dać trzeci wynik na świecie najszybciej rozwijających się gospodarek wśród krajów rozwiniętych. Wyprzedzić nas mają tylko Irlandia i Kostaryka. Dla porównania, średni wzrost PKB w strefie euro prognozowany jest na 1,0 proc.
Polska rośnie w oczach: "Standardy życia w Polsce wzrosły znacząco w ciągu ostatnich dwóch dekad, a PKB na mieszkańca podwoił się od 2005 r. Po szoku inflacyjnym w latach 2022-2023 oczekuje się, że gospodarka będzie nadal się odradzać w tym i przyszłym roku" - pisze OECD. - To jest rok, w którym silne nadzieje łączymy z tym, że odpali też drugi silnik wzrostu gospodarczego, silnik inwestycyjny. 2025 rok to jest ten czas, kiedy powinniśmy w danych makroekonomicznych zobaczyć realny wpływ środków z KPO - wyjaśniał Andrzeja Kubisiaka, zastępcy dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Przeczytaj też tekst Marii Mazurek: "Radykalna transformacja". Widać ją w szwedzkim lodowcu. Co się stało w Polsce Chrobrego?
Źródła: OECD, IAR