- Europa musi pozbyć się gospodarczej naiwności. Wzrost gospodarczy musi przestać być tylko efektem ubocznym ambitnych europejskich polityk. Ma służyć społeczeństwu, służyć gospodarce i musi być celem samym sobie. Aby tak się jednak stało, potrzebujemy własnych kompetencji technologicznych, nowoczesnego przemysłu i sprawnych mechanizmów finansowania innowacji. Potrzebujemy strategicznej niezależności i Polska jest moim zdaniem doskonałym przykładem pozytywnych zmian - mówił Andrzej Domański podczas wydarzenia Impact'25 w Poznaniu.
W zeszłym roku tempo wzrostu gospodarczego w naszym kraju sięgnęło 2,9 proc., przy czym średnia unijna była na poziomie 1,6 proc. Pod tym względem byliśmy jednym z europejskich liderów. Z zapowiedzi Domańskiego wynika jednak, że gospodarka jeszcze mocniej przyspieszy. - W tym roku jeszcze przyspieszamy, szacujemy, że tempo wzrostu gospodarczego będzie bliższe 4 proc., ale oczywiście nie chodzi tylko o wzrost gospodarczy w jednym czy drugim roku, chodzi o wieloletnią, długoterminową ścieżkę - mówił.
Jaki plan na "długoterminową ścieżkę" ma polski minister finansów? Można powiedzieć: inwestycje, inwestycje i jeszcze raz inwestycje. - Potrzebujemy inwestycji, ale nie wszystkich inwestycji, tylko inwestycji w gospodarkę przyszłości. Dlatego skupiamy się na ofiarach silnej i odpornej polskiej gospodarki, nauce i innowacji, technologiach przyszłości, transformacji energetycznej, inwestycjach infrastrukturalnych, budowie dynamicznego rynku kapitałowego oraz przejrzystego i przyjaznego środowiska biznesowego. Te sześć filarów, o których mówiliśmy w lutym, na giełdzie papierów wartościowych krok po kroku, miesiąc po miesiącu napełniane są treścią, napełniane są kolejnymi działaniami - mówił. Wymienił też kilka inwestycji w sztuczną inteligencję, które są prowadzone w całej Polsce.
- Naszym celem musi być uwolnienie potencjału krajowych inwestorów tak w obszarze private equity i venture. Bo to te inwestycje napędzają te bardziej ryzykowne, ale też przełomowe inwestycje. Tylko w oparciu o nie zbudujemy odporną i innowacyjną gospodarkę. Polska gospodarka potrzebuje mniej biurokracji, a więcej zaufania. Dlatego zgodnie z zapowiedziami konsekwentnie upraszczamy system podatkowy. Oczywiście robimy to odpowiedzialnie, bez ryzyka dla stabilności finansów państwa. W Ministerstwie Finansów pracujemy zarówno nad postulatami przedsiębiorców zespołu Rafała Brzoski, jakim prowadzimy oczywiście nasze szeroko zakrojone własne analizy - wyliczał minister finansów.
Od kilku miesięcy przedsiębiorcy zgłaszają swoje pomysły tzw. deregulacji. To efekt wyciągnięcia ręki do polskich firm przez Donalda Tuska, który niejako namaszczając prezesa InPostu na ich rzecznika, otworzył się na zmiany w prawie. Mimo że część z tych propozycji jest już procedowana, deklaracja ministra finansów z Impact'25 może niektórych przedsiębiorców rozczarować. - Czy spełnimy wszystkie postulat przedsiębiorców? Pewnie nie, ale chcę państwa zapewnić, że mamy bardzo pragmatyczne podejście i do wszystkich postulatów podchodzimy z otwartą głową. Chcemy by przedsiębiorcy w Polsce mogli skupić się na rozwoju, a nie na walce z przepisami. Współpraca z zespołem Rafał Brzoski idzie doskonale - zapewnił.
- Wyzwania, przed którymi stoimy, są naturalnie potężne. Napięcia polityczne rosną, ale również potężny jest nasz potencjał. Diagnozy już mamy. To, czego potrzebujemy to zdecydowane działanie. Polityczne przebudzenie, którego jesteśmy świadkami, prowadzi w mojej ocenie do przebudzenia również gospodarczego. Tylko silna Europa będzie w stanie obronić nasze wspólne wartości, zapewnić i obronić europejski model społeczny. Polska ze swoim potencjałem musi wyznaczać tutaj kierunek. To od Polski i także od naszych wyborów, także tych najbliższych zależy przyszłość Europy - dodał na koniec Andrzej Domański.
Czytaj więcej: Takiego sondażu prezydenckiego jeszcze nie było. Zaskakujący wynik
Źródła: Impact'25, next.gazeta.pl