Allgäu Fresh Foods GmbH to duży bawarski producent żywności, który zaopatrywał w nią takie popularne sieci jak Lidl, Aldi, Kaufland czy Edeka. Wśród asortymentu były m.in. świeże mięso, makarony, gotowe dania oraz produkty ekologiczne. Jednym z powodów obecnych kłopotów były zbyt wysokie ceny w stosunku do kosztów. Gdy tymczasem klienci wybierali gorsze jakościowo, ale tańsze towary.
Zarząd zdecydował się w kwietniu br. złożyć w Sądzie Rejonowym w Kempten wniosek o wszczęcie postępowania ochronnego. Ma to umożliwić niezbędne strukturalne i finansowe przekształcenia, przy równoczesnej możliwości dalszego prowadzenia działalności i zabezpieczenia miejsc pracy. - Procedura tarczy ochronnej daje nam niezbędny czas i przestrzeń do dalszego rozwoju w sposób zrównoważony - powiedział dyrektor zarządzający Stephan Leibold.
Dla wspomnianych sieci handlowych to również bardzo kłopotliwa sytuacja. Zamknięcie Allgäu Fresh Foods groziłoby niedoborem wielu produktów i pustymi półkami, co z pewnością wpłynęłoby na ocenę marketów przez klientów. Ewentualna likwidacja zakładów będzie miała też duży wpływ na regionalną gospodarkę, oznaczałoby to bowiem konieczność zwolnienia około 400 pracowników.
Przedsiębiorstwo ma nadzieję na renegocjację umów oraz ustalenie cen, które umożliwiłyby dalsze funkcjonowanie firmy. - Jesteśmy przekonani, że nasz model biznesowy, który koncentruje się na regionalności, produkcji ekologicznej i jakości, może nadal z powodzeniem funkcjonować w przyszłości - stwierdził Stephan Leibold.
Czytaj też:Czerwona kartka dla Biedronki i Lidla? Polacy powiedzieli, co myślą
Źródła:Nordbayern, Allgäu Fresh Foods, Fakt