Szwedzka firma Northvolt, która specjalizuje się w technologii akumulatorów litowo-jonowych do pojazdów elektrycznych, już w marcu ogłosiła upadłość. Media okrzyknęły to wydarzenie "największym bankructwem w historii". W czwartek (22 maja) syndyk masy upadłościowej Mikael Kubu oficjalnie potwierdził, że szwedzkiego giganta nie da się uratować i z końcem czerwca będzie musiał skończyć działalność.
"Dzięki wsparciu ze strony dotychczasowego klienta masa upadłościowa była w stanie kontynuować produkcję ogniw akumulatorowych, zatrudniając mniejszą liczbę pracowników. Jednakże takie rozwiązanie nie jest możliwe do utrzymania w dłuższej perspektywie dla pojedynczego interesariusza, a tym samym dla masy upadłościowej" - poinformował. Media opisują, że chodzi o Scanię, która jako jedyna wciąż kupowała akumulatory od Northvolt. Jednak zmienia dostawcę na chińskiego producenta - CATL.
Zakończenie działalności przez Northvolt oznacza, że pracę straci prawdopodobnie ok. 900 osób. Nadzieją dla nich byłoby znalezienie nowego nabywcy, ale to wydaje się na razie nierealne. "W najbliższym czasie masa upadłościowa nie widzi przesłanek do przejęcia produkcji przez nabywcę" - przekazał Mikael Kubu. W los firmy zaangażował się szwedzki rząd. Wicepremierka Ebba Busch zapowiedziała, że rząd chce "wesprzeć syndyka masy upadłościowej i Business Sweden, którzy ciężko pracowali, aby znaleźć nabywcę, który będzie mógł kontynuować działalność pod nową flagą, na zasadach rynkowych i konkurencyjnych". Dodała również, że "zaangażowano odpowiednie organy i udzielono pomocy poszkodowanym pracownikom".
"To jedna z największych porażek korporacyjnych w tym kraju i skutecznie położyło kres największym nadziejom Europy na stworzenie rywala, który mógłby zagrozić Chinom" - pisze Reuters. Nad tym samym ubolewał Tom Johnstone, tymczasowy przewodniczący rady dyrektorów Northvolt. - Mamy nadzieję, że fundamenty, które zbudowaliśmy: technologia, wiedza specjalistyczna i zaangażowanie w zrównoważony rozwój, będą nadal napędzać zmiany w branży - mówił smutno. Oficjalnie podano, że do bankructwa firmy doprowadziły "rosnące koszty kapitałowe, niestabilność geopolityczna, późniejsze zakłócenia łańcucha dostaw i zmiany popytu rynkowego".
Przeczytaj też: Przeanalizował sytuację Niemiec. "To główny powód upadku. Zjawisko ogólnokrajowe".
Źródła: Reuters, Next.gazeta.pl, Ebba Busch [X], SVT