- Rynek niemiecki przechodzi ogromną recesję w branży AGD. W ciągu 35 lat życia w Niemczech takiej nie spotkałem - mówił Jacek Rutkowski, współzałożyciel firmy Amica, podczas wywiadu na kanale YouTube "Biznes Klasa". Skąd wziął się ten problem według polskiego przedsiębiorcy? - Konsument ma pieniądze. Niemcy mają pieniądze. Gospodarstwa domowe mają pieniądze. Ale nie inwestują w dobro trwałe jak np. samochody i meble - oceniał.
Według oficjalnych danych niemiecki przemysł meblarski osiągnął w ubiegłym roku obroty na poziomie 16,4 mld euro, o 7,8 proc. mniejsze niż w roku poprzednim. Sprzedaż krajowa wyniosła nieco poniżej 11 mld euro, co oznacza spadek o 6,8 proc., a zagraniczna - 5,4 mld euro (spadek o 8,4 proc.). Spadek sprzedaży widoczny był we wszystkich sektorach produkcji: w produkcji mebli kuchennych (-6,5 proc.), materacy (-5,5 proc.), mebli biurowych i sklepowych (-5,3 proc.) a pozostałych mebli o 10,9 proc. Z roku na rok zatrudnienie w tej branży spadło też o 5,4 proc. Rok wcześniej branża też zaliczyła spadek. Sprzedaż była na poziomie 18 mld euro, co stanowiło spadek o 4,3 proc. względem 2022 r.
Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Meblarskiego (VDM/VHK) w związku z tą sytuacją zaczęło domagać się "impulsu do zwiększenia budownictwa mieszkaniowego". Jan Kurth, dyrektor zarządzający VDM/VHK, tłumaczył, że "oprócz ponurego klimatu konsumenckiego, firmy są szczególnie mocno dotknięte skutkami spadku w nowym budownictwie mieszkaniowym".
- To jest dla Polski niebezpieczna sytuacja. Polska jest bardzo mocno uzależniona od gospodarki niemieckiej. Mamy tam sprzedaż na poziomie 600 mln zł - mówił Jacek Rutkowski. - Gdy są problemy na tym rynku, to my to wszystko odczuwamy - dodał.
Przeczytaj też: Przeanalizował sytuację Niemiec. "To główny powód upadku. Zjawisko ogólnokrajowe".
Źródła: Biznes Klasa [YouTube], Destatis, VHK/VDM, möbelfertigung