Ten kraj to turystyczne eldorado Polaków. Wszystko może się zmienić po przyjęciu euro

4 czerwca Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny (EBC) oficjalnie poinformowały, że Bułgaria dołączy do strefy euro. Przyjęcie wspólnej waluty może jednak oznaczać wzrost cen. Jak wpłynie to na branżę turystyczną?
Albena nad Morzem Czarnym
SCStock / Shutterstock

Bułgaria w strefie euro

- Dzięki euro gospodarka Bułgarii stanie się silniejsza, z większą wymianą handlową z partnerami ze strefy euro, bezpośrednimi inwestycjami zagranicznymi, dostępem do finansowania, wysokiej jakości miejscami pracy i realnymi dochodami. A Bułgaria zajmie należne jej miejsce w kształtowaniu decyzji w samym sercu strefy euro. Gratulacje, Bułgaria! - stwierdziła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen po ogłoszeniu bułgarskiego akcesu. Nie wszyscy są jednak tak optymistycznie nastawieni, a w samym kraju miały miejsce liczne protesty związane z przyjęciem nowej waluty.

Bułgaria popularna wśród polskich turystów

Bułgaria to jeden z najpopularniejszych kierunków dla polskich turystów. Ten nadczarnomorski kraj to znakomita pogoda i wiele atrakcji, a także wyjątkowo korzystne ceny. Nic więc dziwnego, że znajduje się na górze rankingu najchętniej odwiedzanych państw. Przyjęcie euro budzi jednak wątpliwości, czy kraj utrzyma tak korzystną pozycję. - Dużym atutem tego kierunku niewątpliwie są niskie ceny. Jednak planowane przyjęcie euro w 2026 roku może oznaczać ich wzrost. Przypomina to sytuację Chorwacji sprzed kilku lat, kiedy to zarówno za posiłki i napoje, jak i za bilety wstępu do atrakcji turystycznych podróżni zaczęli płacić nawet kilkukrotnie więcej niż przed wejściem do strefy euro - tłumaczy Jarosław Grabczak, Head of Commercial Product w internetowym biurze podróży eSky.pl.

Zobacz wideo W UE tylko Bułgaria i Rumunia wydają mniej na ochronę zdrowia niż Polska

Czy zmieni się profil turystów w Bułgarii?

Jak tłumaczy ekspert, w najbliższym czasie może to spowodować tymczasowe osłabienie zainteresowania Bułgarią szczególnie wśród osób, które liczą się z kosztami. Możliwe, że zmieni się sam profil podróżnych i przewagę zdobędą turyści bardziej zainteresowani jakością obsługi i mnogością doświadczeń niż cenami. - Można się jednak spodziewać, że touroperatorzy i lokalni hotelarze szybko dostosują się do nowych realiów, konkurując atrakcyjnymi ofertami – np. all inclusive – które wciąż będą postrzegane jako korzystne - zauważa Jarosław Grabczak.

Bułgarska turystyka w dłuższej perspektywie

Zdaniem Grabczaka na dłuższą metę istotny może się okazać powrót turystów z krajów wschodnich takich jak Rosja. Może to zwiększyć popyt i wpłynąć też na poziom cen, niezależnie od zmiany waluty. Dla rządu w Sofii przyjęcie euro może być także sposobnością do inwestycji w infrastrukturę i podnoszenia standardów usługowych. - W połączeniu z potencjalnym wzrostem cen mogłoby ugruntować jej pozycję jako kierunku oferującego wysoką jakość i to wciąż w konkurencyjnej cenie - podsumowuje ekspert.

Czy tanie nieruchomości zdrożeją?

Nie wiadomo też, jak na zmianę waluty zareaguje branża nieruchomości. Bułgaria może się obecnie pochwalić wyjątkowo tanimi domami i mieszkaniami, często w atrakcyjnych, nadmorskich lokalizacjach. Czynników, które mogą wpłynąć na rynek, jest jednak dużo. Może wzrosnąć popyt, ale też oczekiwania deweloperów, a co za tym idzie spekulacje. Wiele krajów, które przyjęły euro, początkowo notowało wzrost cen, lecz był to z reguły efekt chwilowy. W Bułgarii zmiany nie muszą być drastyczne m.in. dlatego, że od 1999 roku tamtejsza lewa była powiązana z euro kursem stałym. W praktyce więc kraj funkcjonował podobnie jak państwa znajdujące się w strefie euro.

Czytaj też:Jest zgoda Unii Europejskiej. Waluta euro w kolejnym kraju. Padła data

Źródła: AMR

Więcej o: