Poważne uszkodzenia, ofiary śmiertelne. Największa rafineria w Izraelu zamknięta po irańskim ataku

Atak Iranu na największą izraelską rafinerię doprowadził do jej tymczasowego zamknięcia. Śmierć poniosło trzech pracowników. Uszkodzone zostały również linie przesyłowe.
płonąca rafineria w Hajfie
Fot. REUTERS/Rami Shlush

Irańska rakieta trafiła w rafinerię

Jak poinformował izraelski koncern naftowy Bazan, praca w rafinerii w Hajfie została tymczasowo wstrzymana. Jest to efekt uszkodzeń spowodowanych atakiem Iranu w nocy z niedzieli na poniedziałek. Na zakład spadła rakieta balistyczna, co spowodowało pożar oraz doprowadziło do śmierci trzech pracowników. Ratownicy wyciągali zwłoki zabitych przez kilka godzin. Bazan jest największym zakładem przetwórstwa ropy naftowej w Izraelu. Firma powiadomiła swoich akcjonariuszy, że atak doprowadził do poważnego uszkodzenia elektrowni i zamknięcia całego zakładu. Trwają prace, które mają przywrócić jego funkcjonowanie. Tymczasem izraelskie ministerstwo energii powiadomiło, że pomimo tych problemów, krajowy sektor energetyczny pokryje zapotrzebowanie na paliwa.

Irańskie działania odpowiedzią na izraelski atak

Iran prowadzi działania odwetowe w odpowiedzi na izraelski atak przeprowadzony 13 czerwca. Izraelskie naloty doprowadziły do znacznych zniszczeń i śmierci kilku ważnych wojskowych i naukowców. Celem były m.in. obiekty nuklearne (np. zakładu wzbogacania uranu), ale również wojskowe i cywilne. W Teheranie zbombardowano też budynek państwowej telewizji. W odpowiedzi Iran wystrzelił na Izrael ok. 350 pocisków balistycznych. Większość z nich zestrzelono, jednak niektóre trafiły w zabudowania w Tel Awiwie czy Hajfie.

Zobacz wideo Rząd Izraela i Biały Dom przekraczają wszelkie granice w sprawie ludobójstwa w Gazie

Dużo ofiar po obydwu stronach

Jak podało w niedzielę irańskie Ministerstwo Zdrowia, w izraelskich atakach zginęło od piątku 224 mieszkańców, a 1277 rannych trafiło do szpitali. Cywile to ponad 90 proc. ofiar. Z kolei w Izraelu do poniedziałku zginęły 24 osoby. Irańska Gwardia Rewolucyjna już zapowiedziała kolejne ataki dronami i rakietami, a uderzenia z poniedziałku na wtorek miały być "najsilniejsze i najbardziej" intensywne z dotychczasowych. Pojawiają się też doniesienia o zakłóceniach elektronicznych wpływających na urządzenia i systemy pokładowe statków przebywających w Zatoce Perskiej i Cieśninie Ormuz.

Uszkodzone również rurociągi

Ostrzał miał również uszkodzić linie przesyłowe w Zatoce Hajfy, co spowodowało zamknięcie kilku mniejszych obiektów. "Firma pragnie poinformować, że w wyniku ostrzału rakietowego północnego Izraela w weekend, doszło do lokalnych uszkodzeń rurociągów przesyłowych. Obyło się bez ofiar. Zakłady rafineryjne nadal działają, podczas gdy niektóre zakłady położone niżej w kompleksie zostały zamknięte" - można przeczytać w notce od Israel Petrochemical Enterprises Ltd, czyli holdingu, którego główną spółką jest Bazan Group. Niektórzy ostrzegają, że kolejne ataki mogą się skończyć znacznie większą tragedią. - Obszar Bazan to katastrofa, która czeka na eksplozję. Obiekty największej firmy naftowej w Izraelu znajdują się w samym sercu metropolii liczącej setki tysięcy ludzi. Obiekty te znajdują się obok szkół, domów i szpitali - powiedział dla "Jerusalem Post" Elad Hochman, dyrektor wykonawczy Green Course, organizacji aktywistów klimatycznych. Dodał też, że kalkulacje finansowe nie mogą się odbywać kosztem bezpieczeństwa publicznego.

Czytaj też: Wielka operacja Izraela. Muszą sprowadzić do kraju 100 tys. osób. "Plan zakłada 72 godziny"

Źrodła: Jerusalem Post, Gazeta Prawna

Więcej o: