"Statek Khatanga od 2017 roku zalega w gdyńskim porcie zagrażając bezpieczeństwu żeglugi. Państwo musi działać w sposób zdecydowany i skuteczny, dlatego usuwamy Khatangę, która popłynie do Danii i tam zostanie pocięta na żyletki. Poprzednia władza przez lata przyglądała się tej sytuacji, bezradnie rozkładając ręce" - mówi na nagraniu w mediach społecznościowych Arkadiusz Marchewka.
Rosyjski zbiornikowiec Khatanga od lat rdzewiał w Gdyni. Miał opuścić port i zostać odholowany do Danii 18 czerwca, ale przeszkodziły w tym warunki pogodowe. Ostatecznie statek-widmo wyruszył w swój ostatni rejs w czwartek wieczorem. "Koniec impasu, wyrzucamy rosyjski statek Khatanga z Portu Gdynia!" - napisał minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Dodał, że statek zagrażał "bezpieczeństwu infrastruktury i ludzi oraz generując straty w wysokości niemal 14 mln zł.".
"Dzięki współpracy wielu instytucji udało się rozwiązać problem, który zagrażał bezpieczeństwu żeglugi i środowiska. Było to zadanie nie tylko skomplikowane technicznie, ale również prawnie i organizacyjnie" - przekazał szef resortu infrastruktury. Przypomnijmy, że Khatanga dwukrotnie w ciągu zaledwie dwóch miesięcy zerwała się z cum. Statek sklasyfikowano też jako odpad.
Statek ma 158 metrów długości, 26 metrów szerokości i waży ponad 15 tysięcy ton. By zezłomować tak dużą jednostkę, potrzebna jest odpowiednia infrastruktura. Duńska stocznia rozbiórkowa ma niezbędny unijny certyfikat do utylizacji jednostki. Procedura usunięcia "rosyjskiego złomu" była wieloetapowa - trzeba było zebrać dokumentację, niezbędna była też współpraca międzynarodowa.
Statek zacumował w Porcie Gdynia blisko osiem lat temu. Zatrzymano go do kontroli technicznej, której nie przeszedł. Nie został wyremontowany, a trzy lata później, w 2020 roku, jego rosyjski armator, Murmańsk Shipping Company, ogłosił upadłość. Khatanga stała w Gdyni bez zgody administracji morskiej. W przeszłości statek służył do transportu ropy naftowej.
Zobacz także: Szkoci są oburzeni, że to polska stocznia będzie budować dla nich promy. Więcej w tekście pt. "Szkocja wściekła na Polskę. Takiego zlecenia jeszcze nie było. "To skandal!'".
Źródło:X, Radio ZET