Grecja wprowadza tzw. podatek od rejsów. W szczycie sezonu - od 1 lipca do 30 września - opłata wyniesie 20 euro za pasażera w przypadku Santorini i Mykonos oraz 5 euro w przypadku innych greckich portów. W okresie średniego i niskiego sezonu opłaty te zostaną obniżone do 12 euro, jeśli chodzi o Santorini i Mykonos, a pasażerowie ruszający w rejs z innych portów zapłacą 3 euro - podaje portal Greek City Times.
- Podatek wesprze infrastrukturę na najpopularniejszych wyspach Grecji i zapewni, że turystyka rejsowa przyniesie korzyści lokalnym społecznościom - mówi Eleni Skarveli, dyrektorka Greckiej Narodowej Organizacji Turystycznej w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Jak dodaje, "jest to część szerszej strategii mającej na celu zrównoważenie liczby odwiedzających z pojemnością miejsc docelowych, takich jak Santorini i Mykonos, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości świadczeń dla wszystkich podróżnych".
- Mamy nadzieję, że pasażerowie statków wycieczkowych potraktują tę skromną opłatę jako mały wkład w zachowanie piękna i dostępności tych kultowych wysp, a nie jako przeszkodę w ich zwiedzaniu - podkreśliła Eleni Skarveli. Greek City Times dodaje, że podatek od rejsów jest częścią wysiłków Grecji "mających na celu ochronę jej ekosystemów i dziedzictwa kulturowego". Jak podano, Santorini i Mykonos przyjmują ponad 1,3 miliona pasażerów rejsów rocznie.
Zobacz także: Najazd turystów na włoskie miasteczko Sirmione. Więcej w tekście pt. "Chaos i ścisk. Turyści sparaliżowali bajkowe włoskie miasteczko. Władze mają dość, będą limity".
Źródło: Greek City Times