22 czerwca w królewskim dekrecie propozycję ratyfikował sułtan Haitham bin Tariq Al Said. Plan dotyczy 5-proc. podatku dochodowego od zarobków mieszkańców Omanu wyższych niż 42 tys. riali omańskich (ORP), co odpowiada około 109 tys. dolarów. Podatek ma wejść w życie od 2028 roku. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że w niedalekiej przyszłości na podobny krok mogą zdecydować się inne państwa arabskie.
Zyski z podatku mają być przeznaczone na opiekę zdrowotną i darowizny na cele charytatywne. Jednak jak poinformował tamtejszy urząd podatkowy, przewiduje się, że zaledwie 1 procent z 5-milionowej populacji kraju będzie płacić ten podatek. Zdaniem Thomasa Vanhee, doradcy podatkowego z Dubaju, bogatsi obywatele będą analizować czy nie zdecydować się na wyprowadzkę z Omanu do innego państwa znad Zatoki Perskiej.
Podatek dochodowy nie jest niczym niezwykłym i obowiązuje w większości państw świata, stanowiąc istotny element wpływów budżetowych. Jednak w krajach Zatoki Perskiej to pomysł rewolucyjny. Przez dekady wydatki publiczne były tam finansowane z ropy naftowej i gazu. Paliwa kopalne są jednak źródłem, które staje się coraz bardziej niepewne, a ceny są niestabilne. Zwiększa to deficyty budżetowe w tych państwach i zmusza je do rozważenia alternatyw. To m.in. wprowadzone w poprzednich latach opłaty od towarów i przedsiębiorstw, opodatkowanie przekazów pieniężnych czy rozważane w Arabii Saudyjskiej nałożenie podatku dochodowego na zagranicznych pracowników. W Omanie zatrudnionych obcokrajowców jest aż 1,8 miliona.
Oman, leżący na południowo- wschodnim krańcu Półwyspu Arabskiego, jest największym producentem ropy naftowej na Bliskim Wschodzie, spośród krajów niezrzeszonych w OPEC. Równocześnie ma jednak najniższe PKB na mieszkańca (z państw arabskich Zatoki Perskiej) wynoszące (według danych Banku Światowego) 22 tys. dolarów w 2023 roku. Dochody z ropy naftowej stanowią przy tym nawet 85 proc. wpływów do budżetu. - Podatek służy jako nowe źródło dochodów w celu dywersyfikacji źródeł dochodu publicznego - powiedział państwowej agencji prasowej minister gospodarki Omanu Mohammed Al Saqri. Zauważył również, że złagodziłoby to ryzyko wynikające z uzależnienia od ropy naftowej jako głównego źródła dochodów.
Sultan Haitham planuje reformy gospodarcze, wpisując się w trendy panujące w sąsiednich krajach. Mają one na celu poszerzyć bazę gospodarki Omanu, program uzyskał nazwę Wizja 2040. W ramach tego przedsięwzięcia ma nastąpić wzmocnienie sektora prywatnego, a równocześnie stworzenie gospodarki opartej na technologii.
Czytaj też: "Cały świat drży o los Cieśniny Ormuz. Od tego zależą ceny paliw. 'Trzeba doliczyć 50 gr'"
Źródła: Financial Times, AP