Inspekcja pracy zyska nowe uprawnienia. Nadchodzi fala kontroli? PIP wyjaśnia

Państwowa Inspekcja Pracy już w przyszłym roku zyska nowe uprawnienia. Wzrośnie również jej budżet. Inspekcja skomentowała kwestię ewentualnych kontroli w miejscach pracy.
Praca (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Wielka reforma PIP. Co się zmieni?

Ministrowie finansów i gospodarki państw Unii Europejskiej, zasiadający w Radzie Unii Europejskiej, zatwierdzili w piątek 20 czerwca 2025 roku rewizję Krajowego Planu Odbudowy (KPO), która otwiera drogę do reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Dzięki niej inspekcja uzyska nowe uprawnienia. PIP będzie mogła m.in. wydawać decyzje administracyjne przekształcające niewłaściwie zawarte umowy cywilnoprawne w umowy o pracę, wymieniać dane z ZUS-em i Krajową Administracją Skarbową oraz przeprowadzać zdalne kontrole. Ponadto Państwowa Inspekcja Pracy będzie mogła dwukrotnie zwiększyć maksymalną wysokość kar nakładanych w postępowaniu mandatowym. Rewizja PIP zakłada również zmiany w Kodeksie pracy, aby do uprawnień wynikających z zatrudnienia na etacie można było zaliczyć staż pracy na podstawie umów cywilnoprawnych. Zmiany mają zostać wprowadzone w 2026 roku.

Wzrośnie budżet Państwowej Inspekcji Pracy

Zmiany w przepisach wzmocnią Państwową Inspekcję Pracy. W 2026 roku budżet PIP ma wzrosnąć o 10 procent w porównaniu do 2025 roku. Ponadto przeprowadzony zostanie audyt systemów bezpieczeństwa informatycznego inspekcji, nastąpi uruchomienie elektronicznego kanału wymiany danych pomiędzy Państwową Inspekcją Pracy, ZUS i Krajową Administracją Skarbową, a także powołana zostanie międzyinstytucjonalna grupa robocza ds. oceny ryzyka z udziałem przedstawicieli PIP, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Krajowej Administracji Skarbowej w celu zwiększenia efektywności inspekcji.

Zobacz wideo Więcej zarabiają ci, którzy częściej zmieniają pracę

Nadchodzi fala kontroli? PIP wyjaśnia

- To gigantyczne zmiany dla Państwowej Inspekcji Pracy. Zapewniam jednak, że do nowych uprawnień będziemy podchodzili rozsądnie i z umiarem - podkreślił Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki. - Ani pracownicy, ani pracodawcy nie muszą się obawiać fali inspektorskich kontroli po zmianach. Nie planujemy też masowo zamieniać umów cywilnoprawnych na etaty. W większości przypadków, z którymi się spotykamy, współpraca na kontrakcie odbywa się za obopólną zgodą i korzyścią. Nie będziemy więc nikogo uszczęśliwiać na siłę przeniesieniem na etat. W tych zmianach chodzi bowiem o to, by inspektorzy mieli możliwość przeciwdziałania skrajnym nieprawidłowościom, gdy kontrakty cywilnoprawne służą do zaniżania kosztów pracy na niekorzyść zatrudnionych pozbawionych ubezpieczeń społecznych czy pracujących bez odpoczynku, w niebezpiecznych warunkach. W tle takich praktyk zwykle jest nieuczciwa konkurencja firm omijających przepisy z przedsiębiorcami przestrzegającymi prawa pracy. Będzie to więc zmiana korzystna zarówno dla pracowników, jak i uczciwych pracodawców - zapewnił.

Czytaj również: "Na te zmiany czekało kilka milionów Polaków. Rewolucja w Kodeksie pracy".

Źródło:Państwowa Inspekcja Pracy

Więcej o: