Awantura o styropian. PiS mówi o "zagrożonych tysiącach miejsc pracy". Jest zawiadomienie do CBA. Resort odpowiada

Rząd szykuje przepisy, które mają zapobiec występowaniu podobnych pożarów jak ten w Ząbkach. Tymczasem opozycja alarmuje, że nowe przepisy doprowadzą do utraty tysięcy miejsc pracy.
Konferencja PiS dot. styropianu
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

PiS rozsiewa dezinformację?

Kilku posłów Prawa i Sprawiedliwości w tym m.in. Waldemar Buda oraz Daniel Obajtek zorganizowali konferencję, w której przekonywali, że nowe przepisy przeciwpożarowe to uderzenie w polskich producentów styropianu. - Nowe przepisy spowodują, iż tysiące ludzi w około stu firmach w Polsce zajmujących się produkcją styropianu stracą pracę "na rzecz pięciu międzynarodowych firm - grzmiał Daniel Obajtek, zarzucając rządzącym "potężne" działanie lobbingowe. Straszyli, że koszty termomodernizacji po zmianach wzrosną o ok. 40 proc. Zapowiedzieli nawet złożenie zawiadomienia do CBA. Tymczasem minister Krzysztof Paszyk nazwał ich działanie "dezinformacją". 

Co się dzieje?

Oburzenie polityków PiS-u wywołały prace nad projektem rozporządzenia ws. warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Aby zwiększyć bezpieczeństwo pożarowe, ustalono nowe zasady, które powinny spełniać materiały stosowane do izolacji termicznej ścian zewnętrznych. Rozprzestrzenianiu się ognia ma zapobiec stosowanie do ocieplenia materiałów o klasie reakcji na ogień niższej niż A1 lub A2 oraz dodatkowe poziome pasy rozdzielające. Zarzuty biorą się stąd, że klasę A1 lub A2 spełnia jedynie wełna mineralna, a powszechnie stosowany dotąd styropian ma klasę E. Dlatego uznano, że te przepisy uderzają w polskich producentów styropianu, a faworyzują koncerny zagraniczne, które mają fabryki wełny mineralnej w Polsce.

Zobacz wideo Firmy wciskają pracownikom kit o rozwoju. Nawet na stanowisku kuriera

Ministerstwo Rozwoju rozwiewa wątpliwości

"Projekt rozporządzenia jest całkowicie neutralny technologicznie i produktowo. Nie promuje żadnych producentów ani materiałów. Jego jedynym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa użytkownikom budynków i podniesienie standardów jakości. Rozporządzenie nie wskazuje nazw produktów - określa wyłącznie obiektywne wymagania techniczne i bezpieczeństwa" - czytamy w odpowiedzi na zarzuty. "Rozporządzenie nie zawiera zapisów faworyzujących zachodnie koncerny ani uderzających w polskich producentów. Projektowane przepisy nie zmieniają zasad konkurencji. Wprowadzają wyłącznie minimalne, niezbędne normy bezpieczeństwa i jakości - zgodne z interesem publicznym" - pisze dalej resort.

Firmy zagrożone?

"Polska branża materiałów izolacyjnych jest silna i w większości krajowa. Styropian, wełna mineralna i inne materiały izolacyjne produkowane są w ogromnej części przez firmy działające w Polsce. Twierdzenia o niszczeniu branży są całkowicie nieprawdziwe" - tłumaczy resort rozwoju. Podkreślono też, że "projekt został publicznie udostępniony i każdy obywatele, przedsiębiorcy, organizacje branżowe - może zgłaszać swoje uwagi, a w toku prac uwzględniono opinie branży, ekspertów oraz środowisk zajmujących się bezpieczeństwem pożarowym".

Cel - mniej pożarów

Ministerstwo Rozwoju podkreśliło też, że "tragiczne wydarzenia m.in. w Ząbkach pokazały, że wymogi muszą zostać zaostrzone z pełną odpowiedzialnością i w interesie publicznym". Przypomnijmy, że na początku lipca miał miejsce duży pożar w podwarszawskich Ząbkach. Palił się dach kilkupiętrowego bloku mieszkalnego.

Przeczytaj też: Ważna zmiana w urzędach w całej Polsce. "Krótsze kolejki i mniej chaosu".

Źródła: IAR, Stooq.pl, Ministerstwo Rozwoju i Technologii [X], Interia

Więcej o: