"Amerykańskie cła na europejskie produkty stały się faktem. Są o połowę niższe niż te zaproponowane przez prezydenta Trumpa w kwietniu, ale cieszyć się nie ma z czego. Według wstępnej oceny Polska może stracić ok. 8 mld złotych (groziło 15). Straty będą dotkliwe po obu stronach Atlantyku, ale lepsza trudna umowa handlowa niż bezsensowna wojna celna między sojusznikami" - przekazał we wtorek 29 lipca premier Donald Tusk.
Stany Zjednoczone i Unia Europejska zawarły porozumienie w sprawie ceł. Stawka wynosi 15 procent. Negocjacje pozwoliły zakończyć wielomiesięczną niepewność związaną z handlem. Unia jest największym partnerem handlowym Amerykanów. Wcześniej Biały Dom groził, że w przypadku braku porozumienia stawka celna dla Europy wynosiłaby 30 procent. - Stawka generalna to 15 procent. Do tego inwestycje, które pójdą na zakupy w Stanach Zjednoczonych. W gruncie rzeczy europejski rynek, liczący 450 milionów ludzi, jest otwarty. To dobra umowa - komentowała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Donald Trump podkreślał we wpisie w mediach społecznościowych, że Unia Europejska nie nałoży ceł na import z USA, a porozumienie jest satysfakcjonujące dla obu stron. Amerykańskie cła na stal w wysokości 50 procent pozostają niezmienione, a na produkty farmaceutyczne, których Irlandia jest jednym z głównych źródeł, mogą zostać wprowadzone kolejne obostrzenia celne. Donald Trump zagroził niedawno cłami w wysokości 200 procent na tego typu towary. Unia sprzedaje łącznie do Stanów Zjednoczonych więcej produktów niż jakikolwiek inny kraj. Według Biura Przedstawiciela Handlowego Białego Domu całkowity import towarów z Unii przekroczył 553 miliardy dolarów w 2022 roku.
Zdaniem niemieckich ekonomistów 15-proc. cła wynegocjowane przez Unię Europejską ze Stanami Zjednoczonymi to zły sygnał dla gospodarki. - Kto spodziewa się huraganu, jest wdzięczny za burzę - stwierdził Wolfgang Große Entrup. Dyrektor Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Chemicznego (VCI) powiedział w telewizji publicznej, że europejski eksport stał się z miejsca mniej konkurencyjny, a uzgodnione cła są zbyt wysokie. - Stawka celna w wysokości 15 procent będzie miała ogromny negatywny wpływ na niemiecki przemysł zorientowany na eksport - podkreślił Wolfgang Niedermark.
Ekspert Niemieckiego Stowarzyszenie Przemysłu wskazał, że to fatalny sygnał pokazujący, iż Unia Europejska jest gotowa akceptować dotkliwe cła. Natomiast dyrektorka Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej Helena Melnikov uważa, że przedsiębiorcy mogą teraz odczuć lekką ulgę, ale europejska, w tym niemiecka gospodarka zapłacą wysoką cenę za to porozumienie. Krytyka w tej sprawie napływa również z Francji: rząd i opozycja podkreślają, że umowa z USA uderza bezpośrednio we francuski przemysł obronny i sektor energetyczny. Zwrócono uwagę, że korzystniejsze warunki uzyskali Brytyjczycy, którzy wynegocjowali 10-procentowe taryfy celne.
Czytaj również: "Dolar wystrzelił. Ogromna przecena na złotym. W tle umowa z Trumpem. 'Porażka UE'".
Źródła:Donald Tusk (X), IAR