Nowe taryfy celne w większości przypadków mają zacząć obowiązywać w ciągu tygodnia. Stawki wynoszą od 10 do 41 proc. Trump najwyższe cła nałożył na Syrię, a 40 proc. na Brazylię (łączna stawka to już 50 proc.). Kanada "dostała" cłami w wysokości 35 proc., Szwajcaria 39 proc., a Indie 25 proc. Z kolei od piątku większość towarów eksportowanych przez firmy z Unii Europejskiej do USA została objęta cłem w wysokości 15 proc. Takie same stawki zostały nałożone m.in. na Koreę Południową oraz Japonię.
Taryfowe ruchy amerykańskiego prezydenta nie pozostały bez wpływu na światowe giełdy. Indeks WIG20 Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie ok. 15:30 w piątek był na minusie na minusie ok. 1,9 proc. Z kolei niemiecki indeks DAX notuje spadki w okolicach 2 proc. Tracą też giełdy amerykańskie: S&P500 idzie w dół o 1 proc., Dow Jones o 1,1 proc., a Nasdaq - 1,4 proc. Azjatycki indeks Nikkei 225 spadł rano o 0,66 proc.
"W bałaganie celnym nowe fakty: USA nakładają uniwersalne cła w wysokości 10 proc., 15 proc. dla krajów mających nadwyżkę handlową z USA, 41 proc. dla krajów bez umowy handlowej z USA, dodatkowe 40 proc. dla towarów podejrzewanych o korzystanie z innych krajów w celu uniknięcia wysokich ceł" - wyjaśnia na platformie X Piotr Kuczyński, analityk Xeliona. Biały Dom, cytowany przez Fox Business, oświadczył, że Trump stosuje cła jako "konieczne i skuteczne narzędzie, aby postawić Amerykę na pierwszym miejscu po wielu latach nieudokumentowanych deficytów handlowych, które zagrażają naszej gospodarce i bezpieczeństwu narodowemu".
Przypomnijmy, że amerykański federalny Sąd Handlu Międzynarodowego w maju zablokował cła, ale Biały Dom odwołał się od decyzji - teraz sprawę rozpatruje sąd apelacyjny. Są wątpliwości, czy Trump w ogóle może nałożyć cła bez nadzoru Kongresu. Trump skorzystał z ustawy IEEPA z 1977 r., która pozwala prezydentowi USA wdrożyć ratunkowe środki gospodarcze w sytuacji, gdy wystąpi "nietypowe lub nadzwyczajne zagrożenie" dla bezpieczeństwa narodowego, lub krajowej gospodarki.
Zobacz także: Stany Zjednoczone mogą wypisać się z globalnych starań o zmniejszenie emisji CO2. Więcej w tekście pt. "Donald Trump naprawdę to planuje. 'Wysiłki USA na rzecz zmian klimatu się kończą'".
Źródła: Fox Business, IAR, stooq.pl