Niemieckie Ministerstwo Transportu ujawniło, że część tras kolejowych i samochodowych w kraju wymaga remontu. Dotyczy to ponad dziesięciu tysięcy kilometrów torów w Niemczech. Podróżujący z Polski do Niemiec pociągiem do Berlina nie dojeżdżają. Jazda po torach kończy się we Frankfurcie nad Odrą, skąd na ostatnie 100 kilometrów do stolicy Niemiec kolej podstawia autobusy, bo trasa jest obecnie przebudowywana.
Jadąc przez Niemcy, łatwo spotkać też remonty na autostradach, ale i tak jest ich wyraźnie za mało. W odpowiedzi na interpelację poselską resort transportu ujawnił, że co trzeci kilometr dróg krajowych i co piąty autostrad wymaga interwencji, żeby można było po nich bezpiecznie jeździć.
W najbliższych latach zarówno pasażerowie kolei, jak i podróżujący autami muszą spodziewać się jeszcze większej liczby remontów. Uchwalony niedawno przez rząd Friedricha Merza fundusz o wartości 500 mld euro ma być przeznaczony na poprawę infrastruktury. W planach na najbliższe dziesięć lat jest także ofensywa remontowa na drogach i kolei.
Czytaj też: Niemcy chcą zabrać zasiłki Ukraińcom. Natychmiastowa reakcja ambasadora
Źródła: IAR