- Zapowiedziałem prace, które trwają w tej chwili w Ministerstwie Finansów, nad podatkiem, który poniósłby sektor bankowy - zdradził minister finansów Andrzej Domański podczas rozmowy z Polsat News. - Będziemy informować już w najbliższych dniach, tygodniach o rozwiązaniu, nad którym w tej chwili pracujemy. Wiemy, że sektor bankowy ma w tej chwili bardzo wysokie zyski. Te zyski są efektem utrzymywania przez Narodowy Bank Polski wysokich stóp procentowych, (...) w związku z czym pojawiają się tam zyski, które przy niższych stopach procentowych po prostu by nie wystąpiły - dodawał.
Podczas rozmowy z Polsatem minister finansów nie zdradził szczegółów dot. nowego podatku. Nieco więcej powiedział w wywiadzie z Radiem Zet w czerwcu. - W Ministerstwie Finansów pracujemy obecnie nad specjalnym podatkiem dot. odsetek od rezerwy obowiązkowej, utrzymywanej przez banki w NBP. Nie mówimy o podatku od nadmiarowych zysków, złym sektorze bankowym. Mogę zaproponować wprowadzenie podatku, z którego mogłoby trafić do budżetu ok. 1,5 mld być może 2 mld złotych w przyszłym roku - tłumaczył. Fakt, że Andrzej Domański nie powtórzył tych zapowiedzi w rozmowie z Polsatem może (chociaż nie musi) oznaczać, że jednak podatek ten będzie działał inaczej.
Podatku nałożonego na sektor bankowy, ale od nadmiarowych zysków banków, domaga się od dawna ministerka funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. "Podatek od nadmiarowych zysków powinien być wprowadzony jak najszybciej! Taki podatek zmusiłby wreszcie banki do obniżenia kosztów kredytów dla polskiego biznesu. Dochody z podatku można by przeznaczyć na obronność albo zdrowie" - apelowała w zeszłym miesiącu polityczka Polski 2050. "Banki mają wreszcie służyć polskiemu rozwojowi, a nie go dusić" - pisała w mediach społecznościowych.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wyliczała, "w zeszłym miesiącu, że od stycznia do maja 2025 banki zarobiły na czysto 21 mld zł". Oznacza to wzrost o ponad 20 proc. wobec analogicznego okresu w 2024. Wynik z odsetek wyniósł 46,77 mld zł (+8,8 proc. r/r), a z prowizji sięgnął 8,25 mld zł (+1,3 proc. r/r). "Źródłem zysku jest rekordowa w skali UE marża na kredytach. A wszystko to przy bardzo niskim i ciągle spadającym kredytowaniu polskich firm" - dodawała ministerka funduszy.
Przeczytaj też: Nawrocki wyłożył karty na stół. "Nawet 1400 zł miesięcznie dla rodzica". Kto skorzysta?
Źródła: Polsat News, Radio Zet, Katarzyna Pełczyńska-Nałecz [X]