Rząd po cichu rezygnuje z "konkretu" Tuska. Ujawniono powody

Donald Tusk obiecywał w 2023 roku, że ZUS będzie opłacał zasiłek chorobowy już od pierwszego dnia nieobecności pracownika. Jego "konkret" napotkał na poważną przeszkodę. Chodzi o koszty i możliwe nadużycia.
Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej, Warszawa, 13 sierpnia 2025 r.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Reforma Tuska trafi do kosza?

Donald Tusk zapowiadał podczas kampanii wyborczej w 2023 roku, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie opłacał zasiłek chorobowy od pierwszego dnia nieobecności pracownika. Odpowiedni zapis w tej sprawie widnieje na stronie internetowej 100konkretow.pl. "Pomożemy mikro przedsiębiorcom obniżyć koszty działalności: zasiłek chorobowy od pierwszego dnia nieobecności pracownika będzie płacił ZUS. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej opracowało wstępne założenia projektu reformy oraz wystąpiło do ZUS-u o przeprowadzenie wstępnych analiz skutków finansowych" - czytamy. Jednak jak podaje money.pl, reforma "najprawdopodobniej zostanie zarzucona". Pojawiły się obawy, że spełnienie tej obietnicy otworzyłoby furtkę do nadużyć.

Kosztowny "konkret" Tuska. "Minister finansów musiałby dopłacić 13-14 mld zł"

- Ta reforma kosztowałaby 13-14 mld zł rocznie z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). To koszty porównywalne z rentą wdowią w wariancie docelowym 25 proc. Środki te musiałyby pochodzić z funduszu chorobowego, w którym - w przeciwieństwie do nadwyżkowych funduszy rentowego i wypadkowego - jest deficyt. W rezultacie, gdyby rozwiązania te weszły w życie, minister finansów musiałby dopłacić 13-14 mld zł rocznie dotacji z budżetu państwa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - tłumaczy w rozmowie z serwisem wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski. 

Pracodawcy zasiadający w Radzie Dialogu Społecznego tłumaczyli rządowi, że pracodawcy mogliby umawiać się z pracownikami, że w przypadku trudnej sytuacji finansowej firmy wysyłaliby ich na zwolnienie lekarskie opłacane przez ZUS. - Nie zakładam, że takie zachowania byłyby powszechne, ale musimy je brać pod uwagę - powiedział Gajewski. Dodał, że wymagałoby to większych możliwości kontroli zwolnień przez ZUS. - W tej chwili skupiamy się na reformie orzecznictwa lekarskiego. Do końca kadencji mamy jeszcze ponad dwa lata, więc sądzę, że wrócimy do tej dyskusji w przyszłości, uwzględniając także możliwości budżetu państwa - zaznaczył wiceminister.

Zobacz wideo Donald Tusk tłumaczy aferę z KPO. "Sam tego przypilnuję"

"Konkret" Tuska utknął

Rada Ministrów przyjęła w styczniu 2024 r. informację o kierunku i harmonogramie prac legislacyjnych wdrażających opłacanie przez ZUS zasiłku chorobowego dla pracowników od pierwszego dnia nieobecności, przedłożoną przez minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Jak informowała w komunikacie Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, rozwiązania dotyczące nowych zasad wypłacania zasiłku chorobowego miały obowiązywać od 2025 roku. Jednak projekt został zablokowany na etapie Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów.

Czytaj również: "Donald Tusk o podniesieniu kwoty wolnej od podatku. 'Nie chcę prowokować niepokoju'".

Źródła:100konkretow.pl, money.pl, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Więcej o: