W poniedziałek 25 sierpnia Karol Nawrocki zawetował m.in. ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy. Prezydent stwierdził, że "800 plus powinno przynależeć tylko tym Ukraińcom, którzy podejmują się wysiłku pracy w Polsce". Ekspert ostrzegł, że decyzja Nawrockiego może uderzyć w rynek pracy. "Jeśli specustawa nie będzie obowiązywała od 1 października, system też nie jest przygotowany na to, żeby w ciągu miesiąca setki tysięcy osób wystąpiły o legalizację pobytu w Polsce wg obowiązujących przepisów sprzed specustawy. To będzie kolosalny i natychmiastowy cios dla rynku pracy oraz gospodarki Polski" - podkreślił Yuriy Grygorenko, dyrektor Centrum Analitycznego Gremi Personal w komunikacie prasowym, który otrzymała Gazeta.pl. W jego ocenie zmiany zaproponowane przez prezydenta Nawrockiego osłabią również poczucie bezpieczeństwa Ukraińców, którzy pracują w Polsce. "To może być impulsem do zmiany kraju zamieszkania albo nawet powrót do ojczyzny" - ostrzegł.
Grygorenko zaznaczył, że ustawa jest wymogiem Unii Europejskiej. "Rzadko mówi się o tym, jakiego rodzaju jest wolumen pomocy kierowanej do osób nieaktywnych zawodowo w stosunku do tego, jakie wpłaty do tego samego ZUS-u wpływają dzięki tym ponad 800 tysięcy Ukraińców, którzy są aktywni zawodowo. W najbliższych miesiącach i tak ustawa zostanie podpisana, bo jest to wymóg Unii Europejskiej, mam nadzieję. A ani pracodawcy, którzy ich zatrudniają, ani sami Ukraińcy nie są gotowi na powrót i ta ustawa nic zasadniczo nie zmieni w ich sytuacji, za to brak opieki zdrowotnej dla i tak wrażliwej grupy wśród samych obywateli z Ukrainy tylko pogorszy ich sytuację, więc trudno mi sobie wyobrazić, że to jest cel pana prezydenta" - stwierdził dyrektor Centrum Analitycznego Gremi Personal.
Prezydent tłumaczył decyzję o wecie. - Po 3,5 roku nasze prawo powinno zostać skorygowane. Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy nie dokonuje tej korekty, wokół której toczyła się debata publiczna, że 800 plus powinno należeć się tym Ukraińcom, którzy podejmują się obowiązku pracy - podkreślał. - Nie ma na to mojej zgody. "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy" to nie tylko hasło wyborcze. Powinniśmy doprowadzić tutaj do sprawiedliwości społecznej - dodał prezydent.
Czytaj również: "Podatkowa ofensywa Nawrockiego. Doradca prezydenta: Stać nas. Wskazuje dwa źródła".
Źródła:Gremi Personal, prezydent.pl