Kraków. Samolot linii Ryanair odleciał bez 20 osób. "Byliśmy 2,5 godziny wcześniej"

Na krakowskim lotnisku Balice utknęło ponad 20 osób. Podróżni twierdzą, że przyjechali przed czasem, ale nie mogli wejść do samolotu z powodu zamkniętych bramek.
Samolot linii lotniczych Ryanair na lotnisku w Szczecinie, 23 maja 2025 r.
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Opóźnienie samolotu Ryanair

Samolot linii lotniczych Ryanair leciał 13 sierpnia z krakowskiego lotniska Balice na Maltę. Samolot miał wystartować o godz. 17:30. - Zjawiliśmy się na lotnisku 2,5 godziny przed planowanym wylotem, nadaliśmy bagaże rejestrowane, przeszliśmy kontrolę bezpieczeństwa, po czym udaliśmy się w stronę bramek - powiedziała jedna z pasażerek w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Wyjaśniła, że na ekranach pojawiła się informacja o opóźnieniu lotu o godzinę i pięć minut, a z głośników jeden raz przekazano tę informację. Pasażerka zapewnia, że cały czas była w rejonie bramek. Podkreśliła, że około godz. 18 jej mąż otrzymał informację z lotniska, że bramki są już zamknięte.

Samolot Ryanaira odleciał bez 20 osób

Łącznie ponad 20 osób nie weszło na pokład samolotu Ryanaira. Pasażerowie nie przyjechali na lotnisko na ostatnią chwilę. - Sam byłem 2,5 godziny przed odlotem i nie poleciałem - wyjaśnił jeden z podróżnych. Poszkodowani uważają, że nie weszli do samolotu lecącego z Krakowa na Maltę z powodu braku komunikatu głosowego wzywającego do odlotu. - 50 minut przed wylotem podszedłem do bramki numer 1. Stało tam już z 200 osób. Na monitorze pisało, że tu odprawa na Maltę. Nagle, po około 10 minutach zaświecił się komunikat, że tu odprawa na lot do Bari. Patrzę na zegarek, do odlotu na Maltę jeszcze 40 minut. Pomyślałem, że może zmienili bramkę, takie rzeczy się zdarzają. Popatrzyłem na monitor, a tam, że bramka zamknięta - powiedział jeden podróżny. Bagaże ponad 20 osób trafiły do sekcji bagaży zagubionych, a punkt informacyjny miał zaoferować przebukowanie trzech biletów z dopłatą 400 zł.

Linia lotnicza Ryanair twierdzi, że bramka została zamknięta o godz. 17:55, a samolot odleciał o godz. 18:18. "162 pasażerów, którzy stawili się w wyznaczonym czasie, zostało przyjętych na pokład" - przekazał przewoźnik "Gazecie Wyborczej". Z kolei rzeczniczka Kraków Airport Monika Chylaszek przekazała, że komunikat o odprawie został nadany o godz. 17:17, ale tylko raz, bo taka jest polityka Ryanaira.

Zobacz wideo Firmy wciskają pracownikom kit o rozwoju. Nawet na stanowisku kuriera

Samolot Ryanaira odleciał z Katowic bez 42 podróżnych

Do podobnej sytuacji doszło w listopadzie 2024 r., gdy samolot linii Ryanair odleciał z Katowic do Dortmundu bez 42 pasażerów. - Miałem lecieć do Dortmundu o 5:45 Ryanairem z lotniska w Pyrzowicach. Był ogromny zator do kontroli bezpieczeństwa, w ciągu godziny było 11 lotów, więc do tej kontroli stało z dwa tysiące osób - mówił jeden z podróżnych w rozmowie z tvn24.pl.

Czytaj również: "Lotnisko Warszawa Modlin ma rekordową umowę z linią Ryanair. 'Miał ułatwioną możliwość obrażania się'".

Źródła:Gazeta Wyborcza, tvn24.pl

Więcej o: