Sąd zmienił wyrok. Chodzi o pozew blisko 200 klientów Amber Gold

Pozew grupowy blisko 200 klientów Amber Gold został oddalony. Wyrok I instancji został zmieniony przez Sąd Apelacyjny w Warszawie.
Sąd Apelacyjny w Warszawie, sędzina Katarzyna Kisiel
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Oddalenie pozwu klientów Amber Gold

Pod koniec czerwca zakończył się proces w II instancji przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie. Wówczas sędzia Katarzyna Kisiel odroczyła ogłoszenie wyroku o maksymalny miesięczny termin. 30 lipca poinformowała jednak o kolejnym odroczeniu wynikającym z "rozległości materiału dowodowego" oraz "skomplikowanego charakteru sprawy". Dzisiaj zdecydowano o oddaleniu pozwu klientów Amber Gold.

Uzasadnienie decyzji Sądu Apelacyjnego

Portal Money podaje za PAP uzasadnienie ze strony Sądu Apelacyjnego - Na uwzględnienie zasługuje jako uzasadniona w pełni apelacja strony pozwanej, to jest Skarbu Państwa (…), co skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku i oddaleniem powództwa w całości. W ocenie SA wyrok sądu okręgowego jest błędny i nie odpowiada prawu - powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Katarzyna Kisiel. W I instancji warszawski sąd okręgowy przyznał rację 206 poszkodowanym. Zdaniem sądu źródłem bezprawności było opóźnione działanie organów ścigania, które sprawą spółki Amber Gold zajęły się zbyt późno. Zasądził też łącznie ponad 20 mln zł od Skarbu Państwa, powołując się na "złożony charakter bezprawności państwa". To rozstrzygnięcie zostało zaskarżone przez Prokuratorię Generalną. Stwierdziła ona, że państwo nie może odpowiadać za świadome i ryzykowne decyzje inwestorów. Według pełnomocników Skarbu Państwa, jeśli wyrok I instacji zostałby utrzymany, to zachęcałoby do lokowania środków bez badania wiarygodności podmiotów. Sąd Apelacyjny poparł taką argumentację.

Zobacz wideo Glapiński o polskim cudzie gospodarczym: góra złota i skok PKB

Oddalenie kasacji wyroku

W zeszłym roku zapadła również decyzja odnośnie do kasacji wyroku skazującego byłego szefa Amber Gold Marcina P. Kasacja w sprawie wpłynęła w lipcu 2023 roku, sąd ją jednak oddalił. Firma zaczęła działać w 2009 roku, a klienci chętnie inwestowali pieniądze z powodu wysokiego, sięgającego 16,5 proc. w skali roku oprocentowania, które było znacznie wyższe niż w bankach. Jednak w 2012 roku Amber Gold ogłosiło likwidację, co wiązało się z utratą oszczędności prawie 19 tys. klientów na łączną kwotę 851 mln zł. Pierwsze zarzuty w stosunku do Marcina P. i jego żony Katarzyny P. pojawiły się dopiero w sierpniu 2012 roku, choć śledztwo w sprawie spółki ruszyło już 3 lata wcześniej. Ostatecznie w 2015 roku Marcin P. został skazany na karę 15 lat pozbawienia wolności, a jego żona na 11,5 roku. Prawomocny wyrok w sprawie zapadł dopiero w maju 2022 roku. Biorąc pod uwagę pobyt w areszcie, mężczyzna ma szansę wyjść na wolność w sierpniu 2027 roku.

Czytaj też: Afera Amber Gold. Sąd Najwyższy podjął ostateczną decyzję. Chodzi o samego twórcę piramidy finansowej

Źródła: Money, IAR

Więcej o: