O tym, że sektor górniczy jest nierentowny i wymaga zmian, wiadomo od dawna. O samej restrukturyzacji również wspominano od miesięcy. Od Ministerstwa Przemysłu prace nad projektem przejęło Ministerstwo Energii. Resort poinformował w czwartek, że nowelizacja została przyjęta przez Stały Komitet Rady Ministrów. Będzie to kosztowało miliardy złotych.
- Nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego to ważny krok w kierunku odpowiedzialnej transformacji sektora. Z jednej strony gwarantujemy pracownikom realne wsparcie w postaci mechanizmów osłonowych, takich jak urlopy górnicze i odprawy. Z drugiej - tworzymy przejrzyste ramy prawne, które pozwolą spółkom górniczym samodzielnie i skutecznie decydować o swojej przyszłości. To rozwiązania, które zabezpieczają interesy ludzi, gospodarki i państwa, realizując postanowienia Umowy Społecznej - wyjaśnił Miłosz Motyka, Minister Energii.
Główną zmianą jest wprowadzenie mechanizmu finansowania ze środków publicznych samodzielnej likwidacji kopalń przez przedsiębiorstwa górnicze. W najbliższych latach wygaszenie działalności planowane jest w stosunku do 17 zakładów wydobywczych węgla kamiennego energetycznego. To m.in. KWK Borek, Staszic-Wujek (Ruch Wujek), Sośnica, Bolesław Śmiały czy Ruda (Ruch Bielszowice i Ruch Halemba). Pracownicy mogą jednak liczyć na wsparcie rządu, a wprowadzone rozwiązania mają łagodzić skutki transformacji i dać górnikom możliwość przebranżowienia się lub przygotowania do emerytury. Jak wskazują szacunki w latach 2026-2035 program może kosztować ponad 8,6 mld zł. Przy przekroczeniu limitu będą wstrzymane wypłaty odpraw.
"Nowelizacja wprowadza szeroki pakiet świadczeń osłonowych dla pracowników sektora górnictwa węgla kamiennego. Obejmuje on możliwość skorzystania z pięcioletnich urlopów górniczych oraz czteroletnich urlopów dla pracowników przeróbki mechanicznej węgla lub jednorazową odprawę pieniężną dla osób posiadających co najmniej trzyletni staż pracy" - możemy przeczytać na stronie resortu energii. Świadczenia osłonowe obejmują ok. 44 tys. osób zatrudnionych w Polskiej Grupie Górniczej, Węglokoksie Kraj oraz Południowym Koncernie Węglowym. Projekt zakłada jednorazowe odprawy w wysokości do 170 tys. zł (bez podatku), a także urlopy górnicze i urlopy dla pracowników przeróbki mechanicznej.
Od 10 maja 2024 roku obowiązują dwa nowe urlopy dla pracowników sektora energetycznego i górniczego. 4-letni urlop energetyczny dla osób pracujących w warunkach szczególnych w energetyce dotyczy pracowników, którym brakuje maksymalnie 4 lata do emerytury pomostowej lub innego świadczenia emerytalnego. Na podobnej zasadzie funkcjonuje urlop górniczy dotyczący pracowników kopalń. Górnicy mogą z niego skorzystać, gdy brakuje im 5 lat do emerytury, a pracownicy przeróbki, jeśli brakuje im 4 lata. Okres trwania urlopu jest traktowany jak praca w warunkach szczególnych i przysługuje wówczas 80 proc. wynagrodzenia miesięcznego, zaś po jego zakończeniu pracownik może przejść na emeryturę.
Projekt przewiduje ponadto możliwość przenoszenia pracowników między kopalniami oraz pierwszeństwo zatrudnienia w innych zakładach dla osób z likwidowanych kopalń. Możliwe będzie także przekazywanie mienia przedsiębiorstw górniczych w formie darowizny. Będą mogły z tego skorzystać jednostki samorządu terytorialnego. Całość będzie finansowana z budżetu państwa, za sprawą dotacji i podwyższania kapitału spółek z wykorzystaniem skarbowych papierów wartościowych. Restrukturyzacja jest jednak niezbędna. - Jeżeli projektowana nowelizacja nie wejdzie w życie najpóźniej 1 stycznia 2026 r., poważnie zagrozi to zarówno branży, jak i bezpieczeństwu energetycznemu państwa - ostrzegł minister energii Miłosz Motyka.
Czytaj też: Początek końca w Tomisławicach. Kopalnia do zamknięcia. Redukcja zatrudnienia już w tym roku
Źródła: Bankier, Ministerstwo Energii