Prezydent Radomia Radosław Witkowski zdecydował o utworzeniu Miejskiego Urzędu Pracy, który obsługiwałby tylko bezrobotnych i przedsiębiorców z terenu gminy. Do tej pory obsługą bezrobotnych z miasta zajmował się Powiatowy Urząd Pracy. Jak mówił Witkowski, gmina finansowała część jego działalności, a udział mieszkańców Radomia wśród faktycznych klientów urzędu wynosił 51,4 proc. (dane za 2023 r.). Zdaniem władz miasta Radom płacił też za obsługę mieszkańców powiatu. Szacuje się, że utrzymanie nowego Miejskiego Urzędu Pracy w przyszłym roku byłoby tańsze (ponad 12 mln zł) niż współfinansowanie funkcjonowania Powiatowego Urzędu Pracy (w tym roku przeznaczono na ten cel 14 mln zł). Jednak to oznacza, że PUP straci w ten sposób prawie 60 proc. obecnych dochodów.
Pod koniec sierpnia ministerka rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk udzieliła zgodę na powołanie Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu. Nowa placówka ma zacząć działać od 1 stycznia 2026 r. - informowała Marta Michalska-Wilk, wiceprezydentka Radomia. Natomiast po ogłoszeniu decyzji pracownicy Powiatowego Urzędu Pracy otrzymali pismo od dyrektora Piotra Krakowiaka, w którym informował ich o możliwych zwolnieniach. "Wskazuję, że w naszej jednostce istnieje ryzyko zwolnień, w tym zwolnień grupowych, na które zarówno ja jako dyrektor urzędu jak i Starosta Radomski nie mamy żadnego wpływu" - przekazał dyrektor cytowany przez "Gazetę Wyborczą". Podkreślił, że w 2026 r. ze środków będących w dyspozycji powiatu będzie można utrzymać około 100 etatów. Obecnie w PUP zatrudnionych jest około 240 osób.
Na pismo dyrektora zareagowali pracownicy, którzy przypomnieli o obowiązku przeprowadzenia konsultacji z przedstawicielami pracowników i związków zawodowych, zawiadomienia urzędu o planowanych zwolnieniach, zawarcia porozumienia określającego zasady zwolnień i wypłacie odpraw. Wiceprezydentka Marta Michalska-Wilk zapewniła, że pracownicy PUP będą mogli zostać zatrudnieni w MUP. Jednak pracownicy mają obawy. - Atmosfera jest bardzo zła. Ludzie się boją o przyszłość, boją się też odezwać. Boją się, że gdy zadeklarują, że są gotowi przejść do MUP, będą mieć tutaj kłopoty. Najgorsze jest to, że nie dostajemy pełnej informacji, panuje chaos komunikacyjny - powiedziała jedna z pracownic PUP w Radomiu.
Na koniec sierpnia 2025 r. w Powiatowym Urzędzie Pracy w Radomiu zarejestrowanych było 16 455 osób pozostających bez pracy. W samym Radomiu zarejestrowano 8 641 osób, a w powiecie radomskim 7 814 osób. Odnotowano wzrost liczby bezrobotnych wobec lipca o 408 osób. W sierpniu w PUP w Radomiu zarejestrowało się 1 341 osób. Z ewidencji wyłączono 933 osoby, a pracodawcy zgłosili 238 wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej.
Czytaj również: "Bunt narasta w polskim szpitalu. 'Chcą nas przenieść bez naszej zgody'".
Źródła:Gazeta Wyborcza, Marta Michalska-Wilk (Facebook), Powiatowy Urząd Pracy w Radomiu