Projekt przyjęty. Tak Komisja Europejska chce uderzyć w Rosję

Komisja Europejska uzgodniła kolejny pakiet sankcji na Rosję. Restrykcje zostaną ogłoszone przez Ursulę von der Leyen w piątek po południu. Do przyjęcia pakietu potrzebna jest jeszcze jednomyślna zgoda krajów członkowskich.
Ursula von der Leyen
Fot. REUTERS/Yves Herman

Kolejny pakiet sankcji na Rosję

Komisja Europejska przyjęła projekt 19. pakietu sankcji na Rosję. Zostanie on teraz rozesłany do państw członkowskich. Aby sankcje weszły w życie, niezbędna jest akceptacja wszystkich krajów. Przedstawiciele krajów unijnych otrzymali projekt po godzinie 13. Trwa jego omawianie przez ambasadorów na spotkaniu w Brukseli. Oczekuje się, że nowe sankcje zostaną uzgodnione w ciągu dwóch tygodni. Szefowa Komisji zaapelowała o szybką decyzję. Nowe obostrzenia zapowiadała przedwczoraj szefowa unijnej dyplomacji. - Musimy uderzyć mocniej w rosyjskie banki, przedsiębiorstwa energetyczne, giełdy kryptowalut i statki z floty cieni - mówiła Kaja Kallas. Podkreślała, że zwłaszcza teraz, po wtargnięciu rosyjskich dronów do Polski i Rumunii, konieczne są stanowcze decyzje. - Rosja testuje Zachód - dodała.

Dziewiętnasty pakiet opóźniony

Przyjęcie dziewiętnastego pakietu miało nastąpić już w poprzednim tygodniu. Publikację odłożono jednak po zajściach z rosyjskimi dronami w Polsce. Miało to na celu wzmocnienie pakietu, a równocześnie odpowiedź na żądania Donalda Trumpa. Amerykański prezydent nalegał, żeby Unia zakazała importu wszystkich surowców energetycznych z Rosji i nałożyła cła na Chiny i Indie, jako karę za pomoc Rosji w obchodzeniu obostrzeń. Komisja jednak, jak informuje brukselska korespondentka Polskiego Radia, Beata Płomecka, nie proponuje ceł. Natomiast została wydłużona czarna lista chińskich przedsiębiorstw, z którymi zakaz handlu mają europejskie firmy.

Zobacz wideo Unijne sankcje puszczają gaz

Zakaz importu LNG z Rosji

Według Bloomberga, KE miałaby wprowadzić zakaz importu LNG z Rosji, co obowiązywałoby od 1 stycznia 2027 roku. Byłaby to poprawka do tzw. planu RePowerEU, a więc zakończenia zależności energetycznej od Moskwy. - Odkąd przedstawiliśmy plan RePowerEU w 2022 r., mówiliśmy, że lepiej jest wycofać się z rosyjskiej energii raczej wcześniej niż później - stwierdziła rzeczniczka Komisji Anna-Kaisa Itkonen. Zgodnie z prognozami od II połowy przyszłego roku światowy rynek gazu zacznie odnotowywać nadwyżkę. Zmniejszy to ryzyko, że wycofanie się z rosyjskiego gazu poskutkuje wzrostem cen i będzie wywierać presję na dostawy do Europy. Większymi dostawami LNG na Stary Kontynent zainteresowane są Stany Zjednoczone. W 2024 roku skroplony gaz ziemny z Rosji wciąż stanowił 19 proc. całkowitego importu do UE. - Europa podjęła ogromne wysiłki i odniosła duży sukces w zmniejszaniu naszej zależności od rosyjskiej energii i rosyjskiego gazu. Komisja wskazała, że chce przedstawić wniosek, aby jeszcze bardziej przyspieszyć zmniejszenie zależności, jaką mielibyśmy od rosyjskiej energii, i wiem, że zostaną podjęte wysiłki, aby to zrobić - wyjaśnił telewizji Bloomberg Paschal Donohoe, który przewodniczy spotkaniom szefów finansów strefy euro.

Szefowa KE: Czas zakręcić kurek

Przewidywanie Bloomberga zostały potwierdzone - Komisja Europejska zaproponowała zakaz importu rosyjskiego gazu skroplonego w ramach 19. pakietu sankcji. - Gospodarka wojenna Rosji jest podtrzymywana przez dochody z paliw kopalnych. Chcemy ograniczyć te dochody, dlatego wprowadzamy zakaz importu rosyjskiego LNG na rynki europejskie. Czas zakręcić kurek - zadeklarowała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Wśród propozycji Komisji jest też zakaz transakcji nałożony na rosyjski koncern naftowy - Rosnieft oraz na Gazprom Nieft. Komisja Europejska zaproponowała również objęcie sankcjami kolejnych banków, giełdy kryptowalut i kolejne statki z tak zwanej floty cieni, które przewożą rosyjską ropę, łamiąc międzynarodowe restrykcje.

Rosja nie boi się sankcji

Moskwa wydaje się jednak nie przejmować kolejnymi sankcjami. - Unia Europejska i wiele jej krajów utrzymuje raczej wrogie stanowisko wobec Rosji. Błędnie uważają, że kontynuacja polityki sankcji może wpłynąć na stanowisko Rosji - powiedział w środę 17 września rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Stwierdził również, że wycofanie się UE z pozyskiwania rosyjskich surowców nie zmuszą Kremla do zmiany polityki. Jego zdaniem Rosja jest odporna na restrykcje, a 18. poprzednich pakietów sankcji ma być na to najlepszym dowodem.

Czytaj też: Szykują mocne uderzenie w Rosję. Pieskow reaguje. "Nie zmuszą nas"

Źródło: IAR, Bloomberg

Więcej o: