Kluczowym elementem najnowszych sankcji jest uderzenie w sektor energetyczny i zakaz importu LNG z Rosji. Kiedy Komisja prezentowała projekt restrykcji, mowa była o całkowitym wstrzymaniu importu w styczniu 2027 roku. Ale, jak ustaliła brukselska korespondentka Polskiego Radia, Komisja chce, by krótkoterminowe kontrakty były zrywane już od marca przyszłego roku. Z kolei wprowadzony w grudniu ubiegłego roku zakaz importu rosyjskiego LPG ma być uszczelniony.
Ponadto będzie zakaz eksportu do Rosji zabawek elektronicznych, a także zamrażarek, odkurzaczy, suszarek czy tosterów. Powód? Wcześniejsze zakazy eksportu do Rosji zaawansowanych technologii sprawiły, że do sprzętu wojskowego montowane są podzespoły właśnie z tych produktów. Brukselska korespondentka Polskiego Radia ustaliła też, że dłuższa jest lista firm, które mają być objęte zakazem transakcji. Przewodnicząca Komisji wymieniła Rosnieft i Gazpromnieft. Z informacji Beaty Płomeckiej wynika, że chodzi w sumie o 12 firm z różnych sektorów - energetycznego, morskiego, lotniczego i samochodowego.
Do sankcji gospodarczych dołączona jest też czarna lista osób z zakazem wjazdu do Unii i zablokowanymi aktywami w Europie. Komisja zaproponowała wpisanie na nią kolejnych 14 osób - większość, bo aż 9 jest odpowiedzialnych za przymusową rusyfikację ukraińskich dzieci i za "pranie mózgów" w wojskowych szkołach kadetów. Na listę zostało też wpisanych 19 firm. Oczywiście to na razie propozycje Komisji Europejskiej. Unijne kraje zdecydują w negocjacjach o ostatecznym kształcie najnowszych sankcji.
Unijny zakaz importu gazu skroplonego z Rosji ma być wprowadzany za pół roku, uszczelnione mają być też restrykcje na import gazu płynnego. Propozycję 19. pakietu ogłosiła w piątek (19 września) przewodnicząca Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen nie wspomniała natomiast o wielu konkretnych zapisach.
Czytaj też: Szykują mocne uderzenie w Rosję. Pieskow reaguje. "Nie zmuszą nas"
Źródło: IAR