Mieszkańcy na wojnie ze słynną restauracją. "Czuć wibracje w mieszkaniach"

Mieszkańcy ulicy sąsiadującej z Łazienkami Królewskimi w Warszawie zgłaszają policji hałas, który ma dobiegać z restauracji Belvedere. Skierowano też jeden wniosek o ukaranie właścicieli lokalu. Sprawę komentuje dyrektorka restauracji.
Restauracja Belvedere w Łazienkach Królewskich, Warszawa
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Walczą z restauracją Belvedere. Narzekają na hałas

Mieszkańcy ulicy Sulkiewicza w Warszawie, która sąsiaduje z Łazienkami Królewskimi, od miesięcy zgłaszają na policję hałas, który ma dobiegać z restauracji Belvedere. - Oni organizują tam w weekendy wesela. Wtedy wystawiają aparaturę nagłaśniającą do szklarni. Te głośniki łupią do drugiej, trzeciej w nocy. Słychać w całej okolicy - powiedział jeden z mieszkańców w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Dodał, że "basy dudnią" i czuć wibracje w mieszkaniach. Kolejna mieszkanka wskazała, że muzykę słychać również w nocy. - Często słyszałam te dźwięki do czwartej rano, bo przecież wesela długo trwają - podkreśliła. Zdaniem mieszkańców problem zaczyna się na wiosnę, gdy okna są otwarte.

Policja wzywana do restauracji Belvedere

Okoliczne wspólnoty mieszkaniowe wystosowały wspólny apel do Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie, w którym wzywają do zaprzestania zakłócania ciszy nocnej. "Gazeta Wyborcza", która powołuje się na otrzymane dokumenty, wskazuje, że policja co najmniej kilkukrotnie potwierdzała naruszenie spokoju przez restaurację Belvedere. Niektóre sprawy trafiły do sądu. W czerwcu 2025 r. funkcjonariusze skierowali do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście wniosek o ukaranie właścicieli tego lokalu.

Zobacz wideo Polska otwiera granicę z Białorusią. Tusk przekazał datę

Dyrektorka Belvedere reaguje

Głos w tej sprawie zabrała dyrektorka restauracji Belvedere, Anna Knapczyk. - Wedle naszej wiedzy, mimo regularnych interwencji policyjnych, przed sądem toczy się tylko jedno postępowanie wykroczeniowe o zakłócenie ciszy nocnej - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Zaznaczyła, że w lokalu są organizowane imprezy z muzyką, w tym również wesela, ale w jej ocenie nie zakłóca to ciszy nocnej. - Imprezy takie organizujemy od kilkudziesięciu lat, a w aktualnej konfiguracji nagłośnienia, od 2014 r. Głośniki nie stoją jednak przed restauracją, tylko w jej wnętrzu. Aż do 2023 r. nie docierały do nas żadne sygnały, aby restauracja była uciążliwa dla mieszkańców. Nie ma w tym nic dziwnego, bo najbliżsi sąsiedzi są oddaleni od restauracji o co najmniej 200 metrów, a obok ich budynków biegnie ruchliwa ul. Belwederska - dodała.

Czytaj również: "Najtańsze mieszkania w najdroższych polskich miastach. Różnice są ogromne".

Źródło:Gazeta Wyborcza

Więcej o: