30 września doszło do zatrzymania Michała N., który tego samego dnia usłyszał zarzut płatnej protekcji. Zatrzymania dokonali funkcjonariusze CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. - Dotyczy to zdarzenia z 12 października 2022 r., gdy Michał N. podczas zebrania Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność Pracowników Morza Bałtyckiego zażądał dwóch milionów złotych od przedstawicieli stowarzyszeń rybaków rekreacyjnych w zamian za podjęcie działań, które miały doprowadzić do uchwalenia ustawy przewidującej wypłatę odszkodowań rybakom rekreacyjnym z tytułu nałożonego na nich przez organy Unii Europejskiej zakazu połowu dorsza na Morzu Bałtyckim - wyjaśnił rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Mariusz Marciniak.
Zatrzymany związkowiec miał powoływać się na wpływy w kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego, a także w ówczesnym Ministerstwie Infrastruktury oraz zarządzie NSZZ "Solidarność". Podejrzany zapewniał o rzekomych negocjacjach i rozmowach z przedstawicielami wspomnianych instytucji. Miało to przekonać uczestników zebrania o możliwości doprowadzenia przez niego do uchwalenia wspomnianej ustawy. Łapówka nie została jednak przekazana.
Mężczyznę doprowadzono do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, gdzie prokurator przedstawił mu zarzut płatnej protekcji. Za przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat (ze względu na działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej), a także karą grzywny. Zgodnie z informacjami PAP podejrzany nie przyznał się do zarzutu, złożył jednak obszerne wyjaśnienia. Zastosowano wobec niego dozór policyjny i poręczenie majątkowe, ma również zakaz kontaktowania się z ustalonymi w sprawie świadkami. Nie był skłonny do rozmowy, na pytania dziennikarza PAP odpowiedział, że jest "bardzo zajęty".
Funkcjonariusze CBA podejmowali działania we wspomnianej sprawie już w marcu 2025 roku. Wówczas zabezpieczyli dokumenty i elektroniczne nośniki danych w Zarządzie Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność oraz w Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność Pracowników Morza Bałtyckiego z siedzibą w Redzie. Podstawą do przeprowadzenia akcji było postanowienie prokuratury o żądaniu wydania rzeczy w ramach śledztwa dotyczącego podejrzenia korupcji w przyznawaniu dotacji na zakończenie działalności połowowej na Bałtyku. Przedstawicielka NSZZ Solidarność wyjaśniła wtedy, że czynności ze strony CBA nie dotyczą całego Związku, a tylko "jednej z organizacji międzyzakładowych zarejestrowanych w Regionie Gdańskim NSZZ Solidarność".
Czytaj też: Były minister Chin skazany. Sąd wydał jeden z najdrastyczniejszych możliwych wyroków
Źródła: RMF24, CBA