Trump triumfalnie: Indie nie będą kupować ropy od Rosji. W Delhi zdziwienie

Import rosyjskiej ropy do Indii od dawna budził kontrowersje. Jednak, jak twierdzi urzędnik Białego Domu, tamtejsze rafinerie mają go ograniczyć o 50 proc. W statystykach będzie to widocznie najprawdopodobniej dopiero na przełomie roku. Delhi jeszcze nie potwierdziło tych rewelacji.
premier Indii i prezydent USA
Fot. REUTERS/Nathan Howard

Skuteczne rozmowy handlowe

Na ograniczenie, a finalnie zaprzestanie zakupu rosyjskiej ropy przez Indie Waszyngton naciskał od dawna. Jak poinformował w czwartek Agencję Reutera urzędnik z Białego Domu, rozmowy przyniosły skutek i indyjskie rafinerie ograniczą import o połowę. Jednak zamówienie na ostatnie miesiące roku zostało złożone, co oznacza, że w danych ta redukcja będzie widoczna dopiero najprawdopodobniej w grudniu lub styczniu. Jak na razie rząd nie poinformował jeszcze rafinerii o wniosku dotyczącym ograniczenia importu.

Donald Trump wywiera presję

Na prośbę Reutersa o komentarz nie odpowiedziało ani ministerstwo ropy naftowej, ani żadna z rafinerii kupujących surowiec. W środę, 15 października prezydent Donald Trump powiadomił w Gabinecie Owalnym, że premier Indii Narendra Modi zapewnił go, że kraj wycofa się z zakupów rosyjskiej ropy. Ma to być jeden z czynników, które skłonią Moskwę do zakończenia wojny. - Nie będą kupować ropy od Rosji i wrócą do tego dopiero po zakończeniu wojny - stwierdził amerykański przywódca.

Jednak, jak informuje Politico wysoki rangą indyjski urzędnik wyraził wątpliwość, że premier Modi faktycznie zadzwonił do Donalda Trumpa, żeby złożyć taką deklarację. W trakcie briefingu dla mediów rzecznik indyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Randhir Jaiswal powiedział, że nic nie wie o rozmowie między prezydentem USA i premierem Indii. Stwierdził jedynie, że trwają dyskusje na temat pogłębienia współpracy energetycznej ze Stanami Zjednoczonymi.

Zobacz wideo Spadające ceny ropy zagrażają budżetowi Rosji

Duże znaczenie dla indyjskiej gospodarki

Rosyjska ropa ma duże znaczenie dla indyjskiego sektora energetycznego i gospodarki. Do Indii trafia około 1,7 miliona baryłek ropy dziennie, a więc ponad połowa (Rosja eksportuje 3,35 miliona baryłek, do Chin trafia 1,1 miliona). - Indie są znaczącym importerem ropy naftowej i gazu. Naszym stałym priorytetem jest ochrona interesów indyjskiego konsumenta w niestabilnym scenariuszu energetycznym. Nasza polityka importowa opiera się wyłącznie na tym celu - stwierdził Jaiswal.

Delhi stara się jednak sprawiać wrażenie, że nie ulega naciskom Waszyngtonu. Niejasna odpowiedź jest celowa. - To przypomnienie, że strategiczna autonomia, a nie dostosowanie, kieruje jej wyborami energetycznymi. Indie mogą po cichu dostosować wolumeny, ale nie będzie to postrzegane jako uginanie się pod żądaniami USA. Przekaz jest jasny: współpraca tak, przymus nie - wyjaśnił Syed Akbaruddin, były ambasador Indii przy ONZ. Presja USA trwa od miesięcy i idą za nią konkretne kroki takie jak nałożenie 50-procentowych ceł.

Kreml czeka na oficjalne oświadczenie

Rosyjskie władze zignorowały twierdzenia Donalda Trumpa. Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla stwierdził, że Moskwa "kieruje się oficjalnymi oświadczeniami" Indii czy Chin w sprawie zakupu ropy. Pieskow wspomniał również, że Trump wielokrotnie już mówił o tym, że będzie próbował przekonywać różne państwa, żeby nie kupowały rosyjskiej ropy, jednak to stanowiska tych krajów są istotne. Tymczasem od początku wojny w Ukrainie Indie jeszcze zwiększyły zakup rosyjskiego surowca, korzystając z oferowanych rabatów. Zdaniem amerykańskiego prezydenta umożliwia to finansowanie inwazji.

Czytaj też: Trump przekazał fatalną wiadomość dla Putina. "Nie będą kupować"

Źródła:Reuters, Politico, Newsweek

Więcej o: