Od przyszłego roku banki mają płacić wyższy CIT. Ustawa zakładająca stopniowe podwyżki została przejęta przez Sejm. Trafi ona do Senatu, gdzie prawdopodobnie także zostanie przegłosowana. Niewiadomą jest wciąż decyzja prezydenta Karola Nawrockiego. Katarzyna Pełczyńska- Nałęcz oceniła, że podniesienie podatku CIT dla banków to "rozwiązanie wystarczająco dobre". Jednak jej zdaniem lepsze byłoby wprowadzenie podatku od nadmiarowych zysków. To nie wszystko. Jej zdaniem rząd powinien przyjrzeć się także WIBOR-owi.
"Stopy NBP spadają, a zyski banków dalej rosną. O podatku od tych zysków mówię od roku. I wreszcie projekt ustawy trafił do Sejmu. Teraz czas na WIBOR" - napisała ministerka funduszy regionalnych. Jej zdaniem powinien on "zostać jak najszybciej zastąpiony wskaźnikiem, który opiera się na rzeczywistych transakcjach i oddaje koszt pozyskiwania pieniędzy przez banki, które dziś za depozyty płacą w PLN średnio zaledwie 1,7 proc.". Według analityków zysk netto dziewięciu giełdowych banków w III kwartale wyniesie łącznie 10,4 mld zł. To o 4 proc. więcej niż rok wcześniej i 12 proc. więcej niż w II kwartale 2025 r. - podaje Polska Agencja Prasowa.
WIBOR to referencyjna wysokość oprocentowania pożyczek na polskim rynku międzybankowym. Wskaźnik służy bankom w Polsce m.in. do wyznaczania poziomu oprocentowania kredytów o zmiennej stopie (pożyczki hipoteczne lub gotówkowe). WIBOR jest powiązany ze stopami procentowymi NBP. Kilka miesięcy temu Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz określiła ten wskaźnik jako "eldorado do manipulacji na korzyść banków wbrew interesom kupujących mieszkania oraz małych i średnich firm, które chcą się rozwijać".
Zobacz także: Wskaźnik WIBOR i TSUE. Więcej w tekście pt. "Ważna opinia rzecznika TSUE ws. hipotek. Chodzi o wskaźnik WIBOR".
Źródła:X, Polska Agencja Prasowa