W czwartek 28 maja Komisja Europejska podjęła bezprecedensową decyzję na mocy Aktu o usługach cyfrowych (DSA), nakładając na platformę Temu karę finansową w wysokości 200 mln euro. Urzędnicy w Brukseli uznali, że chiński gigant e-commerce nie dopełnił obowiązków w zakresie należytej identyfikacji, analizy i oceny systemowego ryzyka.
W efekcie platforma oferowała na rynku europejskim nielegalne i niebezpieczne produkty, co bezpośrednio zagrażało zdrowiu i życiu konsumentów. Ustalenia Komisji Europejskiej wskazują na bardzo wysokie prawdopodobieństwo natknięcia się na nielegalne artykuły podczas zakupów na Temu.
Kluczowym dowodem w sprawie okazały się wyniki niezależnego zakupu kontrolowanego (tzw. mystery shopping), przeprowadzonego na zlecenie Brukseli. Wykazały one, że:
Komisja Europejska zarzuca Temu, że oficjalny raport z oceny ryzyka, jaki firma przedstawiła w 2024 roku, był jedynie fasadowy. Zamiast analizować realne zagrożenia na własnej platformie, koncern oparł się jedynie na ogólnych i powierzchownych danych dotyczących całego sektora e-commerce.
Co więcej, algorytmy rekomendacji Temu oraz programy promocyjne z udziałem influencerów aktywnie napędzały i potęgowały sprzedaż tych niebezpiecznych towarów.
Next.gazeta.pl otrzymała oficjalne stanowisko Temu w sprawie decyzji Komisji Europejskiej.
"Temu szanuje cele Digital Services Act oraz potrzebę jasnych i spójnych zasad w całej gospodarce cyfrowej. Jednakże nie zgadzamy się z decyzją Komisji Europejskiej i uważamy, że nałożona kara jest nieproporcjonalna. Decyzja dotyczy naszej pierwszej oceny DSA w 2024 roku i nie odzwierciedla obecnego stanu naszych systemów. Temu współpracowało konstruktywnie z Komisją przez cały proces i od tego czasu podjęło dalsze kroki w celu wzmocnienia oceny ryzyka, zarządzania platformą oraz ochrony użytkowników. Będziemy nadal współpracować z regulatorami i działać na rzecz rynku, który w odpowiedzialny sposób służy konsumentom, firmom i społecznościom. Decyzję dokładnie analizujemy i rozważamy wszystkie dostępne opcje" - czytamy w oświadczeniu.
Unia Europejska przyznała platformie Temu status VLOP (Bardzo Duża Platforma Internetowa), co oznacza, że podlega pod najsurowsze rygory prawa DSA. Wysokość kary - 200 milionów euro - została obliczona na podstawie ogromnej skali procederu, czasu jego trwania oraz faktu, że naruszono jeden z fundamentalnych filarów unijnego bezpieczeństwa cyfrowego.
Zgodnie z procedurą (Artykuł 75 DSA), Temu ma teraz czas do 28 sierpnia 2026 r. na złożenie Komisji szczegółowego planu naprawczego. Musi w nim jasno rozpisać, jak zamierza skutecznie filtrować i usuwać niebezpieczny asortyment.
Następnie Europejska Rada ds. Usług Cyfrowych oraz sama KE będą miały łącznie dwa miesiące na ocenę i zatwierdzenie tych działań. Jeśli Temu nie dostosuje się do decyzji Brukseli, chińskiej platformie grożą kolejne, tym razem okresowe kary pieniężne potrącane każdego dnia.
Przypomnijmy, że formalne postępowanie przeciwko platformie ruszyło 31 października 2024 roku. W lipcu zeszłego roku Komisja wydała wstępne ostrzeżenie, a dzisiejsza decyzja ostatecznie zamyka śledztwo i nakłada na firmę gigantyczny unijny mandat.