Klaudia Jachira przekonuje, że świadczenia 800 plus nie powinny otrzymywać rodziny, które są w wyższym progu podatkowym, ale również takie, w których nikt nie pracuje. W rozmowie z "Super Expressem" dodaje, że taka zmiana "przyniesie nawet 25 miliardów złotych oszczędności". - Skończmy z tym, że najbogatsi dostają świadczenie socjalne, czy społeczne - mówi posłanka Koalicji Obywatelskiej.
Ponadto, zdaniem Klaudii Jachiry, "co najmniej jeden rodzic musiałby pracować, chociaż na umowę zlecenie", aby otrzymywać 800 plus. Świadczenia nie traciliby też ci, którzy są zarejestrowani w urzędzie pracy i aktywnie poszukują zatrudnienia. Dodaje, że do swoich pomysłów będzie przekonywać posłanki i posłów Koalicji Obywatelskiej, "niezależnie czy to jest premier, czy to jest szef klubu". "Klaudia Jachira twierdzi, że ta sprawa jest już dyskutowana w rządzie" - pisze "Super Express".
Na początku października resort rodziny przekazał komunikat ws. 800 plus. "Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stanowczo podkreśla, że nie prowadzi żadnych prac mających na celu modyfikację zasad przyznawania świadczenia wychowawczego" - poinformowano, a doniesienia o rzekomych zmianach nazwano "nieprawdziwymi". "Program Rodzina 800 plus zostaje stabilnym i pewnym elementem systemu wsparcia rodzin, który będzie nadal realizowany na dotychczasowych zasadach" - dodało ministerstwo. Podkreślono, że "świadczenie Rodzina 800 plus ma charakter powszechny i przysługuje wszystkim rodzinom wychowującym dzieci - niezależnie od ich sytuacji materialnej czy zawodowej".
Przypomnijmy, że o możliwości wprowadzenia kryterium dochodowego wypowiadali się w trakcie minionych wakacji liderzy partii rządzących. - Zachować wsparcie społeczne dla tych, którzy tego potrzebują, ale 800 plus tylko dla pracujących - mówił m.in. podczas obchodów 130-lecia ruchu ludowego wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, cytowany przez forsal.pl. - O ograniczeniach w przyznawaniu tego świadczenia mówił też Włodzimierz Czarzasty. - Jeżeli bym miał dokonywać jakiejkolwiek korekty programu 800 plus, to raczej bym robił kwestię przychodową. Czyli dla uproszczenia, jeżeli ktoś zarabia dwa miliony rocznie w stosunku do kogoś, kto zarabia 40 tysięcy rocznie, to tu bym się zastanawiał, czy by korekty dokonywać, czy tutaj nie ma sensu - podkreślał polityk w Radiu ZET. W sprawie 800 plus w trakcie kampanii wyborczej wypowiadał się także Karol Nawrocki, który deklarował m.in., że nie pozwoli na "zabranie" świadczenia. Program Rodzina 800+ kosztuje budżet państwa 63 miliardy złotych rocznie.
Zobacz także: Jest pomysł, by rozszerzyć to świadczenie także o emerytów. Więcej w tekście pt. "800 plus dla emerytów? Zaskakujący pomysł w Sejmie. 'Uczciwość pokoleniowa tego wymaga'".
Źródła:"Super Express", Forsal, Money.pl, Radio ZET